o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

wtorek, 16 października 2012

???????


powiedz kotku, co masz w środku?

22 komentarze:

  1. Kocią, niezależną duszę:)) Paczucha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo niezależną. choć czasami idzie na ustępstwa:)

      Usuń
  2. Myślę,że kot najchętniej by powiedział:a ty co się tak gapisz,kota nie widziałeś?
    Co ma w środku? Koci mózg w którym zakodował setki pytań,na które sam nie potrafi znaleźć odpowiedzi.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że tak właśnie by odpowiedział.
      w kocim mózgu pytanie najważniejsze: dlaczego po moim podwórku tyle sierściuchów chodzi?

      Usuń
  3. A może - Dałbym mu pazurem po nosie, gdyby nie ta szyba:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dałby z całą pewnością. to jest jedyny kot przed którym pies czuje respekt. a kot jest do rany przyłóż, nigdy przedtem nie widział psa:))

      Usuń
  4. Obyś nigdy tego nie poznał! Serdeczności Ewo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, bo blizny pozostałyby na długo...sciskam:)

      Usuń
  5. Tom zdjęcie jest rewelacyjne. Pokazuje kto tu rządzi...

    OdpowiedzUsuń
  6. A kotek nie powiedział i dalej dumnie sobie siedział ...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kotek ma w nosie psa. zresztą pies z respektem podchodzi akurat do tego kota. serdeczności jaguś:)

      Usuń
  7. Kot jak kot, jest u siebie, ale mina psa bezcenna :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo w życiu nie widział tak dużego kota. w dodatku w mieszkaniu:)serdeczności

      Usuń
  8. Śliczna psinka, i pupa kota również :-))) czy doszło do konfrontacji? buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. nie doszło. na szczęście, bo różnie mogłoby być...buziak:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy moment złapałaś.Chyba piesek chciał się wprosić w gości
    Ewo ,bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i miłe słowa pocieszenia.Weszłam do Ciebie i powoli Cię poznaję.Jesli pozwolisz ,zostanę.W każdym bądż razie jesteś u mnie w ulubionych .Pozdrawiam słonecznie i jesiennie.

    OdpowiedzUsuń
  11. zapraszam anastazjo:) ja również poznaję ciebie i twoich bliskich. serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podejrzewam, że kotek nie ma w środku żadnej myszki, bo na to jest zbyt rozpieszczony. Najprawdopodobniej ma whiskas.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. pewnie, że whiskas. jego pani gotowała mu kurczaka codziennie, więc i tak ma "gorsze" jedzenie. pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. pewnie, że whiskas. jego pani gotowała mu kurczaka codziennie, więc i tak ma "gorsze" jedzenie. pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. pewnie, że whiskas. jego pani gotowała mu kurczaka codziennie, więc i tak ma "gorsze" jedzenie. pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.