o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

wtorek, 12 lutego 2013

letnie wspomnienia...

zupełnie nie chce mi się pisać.
to chyba zima tak wpływa na moje samopoczucie.
ba, nic mi się nie chce, nawet spać w nocy...
w życiu nie byłam taka rozleniwiona i wkurzona jednocześnie.
w dodatku nie wiem na co....
dlatego, żeby zmienić widok przed oczami waszymi i moimi, kilka zdjęć z kolorowego lata.


pierwsze, leśne kwiaty....to już niedługo?:)


 słoneczniki zapewniały nam cień.....u nas była pustynia bez drzew....



 tego kwiatka nie znam, dostałam go od sąsiadki. na zdjęciu tego nie widać, ale jest przepiękny....


a to próbki mojej pierwszej w życiu rabatki.....



i na koniec moje ulubione dalie. miałam tylko 4  krzaczki, rosły w złej ziemi, ale uciecha dla oczu była.
w tym roku będzie ich więcej.!

37 komentarzy:

  1. Ewcia, jestes wielka! Tak sie cieplo na blogu zrobilo, tak kolorowo, tak letnio i przyjemnie.
    Nawet nie wiesz, jaka radoche mi zrobilas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się panterko, że masz radochę! dosyć już tego śniegu, błota i zimy!

      Usuń
  2. Rozczulające. Zaraz żyć sie chce. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Ewo to mamy podobne odczucia , Ty się pocieszasz kolorowymi kwiatami super , ja nie wiem gdzie swój jad spuścić , że o nic nie chceniu nie wspomnę .
    Miłego wieczoru życzę :)Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ilonko, jad spuszczasz na blogu, ale pewnie tylko trochę, bo wiesz, ze inni czytają. dobrze by było mieć takie miejsce, gdzie można by duszę oczyścić, wszystkie myśli poukładać i zrobic porządek. ja kiedyś tak pisałam - tylko dla siebie.
      pozdrawiam cię serdecznie:)

      Usuń
  4. Widzisz, jaka z Ciebie ogrodniczka:) Też nie wiem, jak się nazywają te żółte kwiaty. Na początku myślałam, że to dziewanna, ale po przyjrzeniu stwierdziłam, że to niemożliwe, bo dziewanna nie jest kwiatem ogrodowym, tylko leśnym.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się nawet na pomocnika ogrodniczki jeszcze nie nadaję!
      a tego kwiatka szukam od zeszłego roku, do ogródków zaglądam i...nic.
      podobno teściowa mojej sąsiadki skądś ten kwiatek przywiozła i tak rośnie z roku na rok. nikt tu w okolicy takiego nie ma.
      uściski:)

      Usuń
  5. Od razu się cieplej na sercu zrobiło :-)))
    Czekam z wytęsknieniem na pierwsze roślinki tego roku ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja, alison i ja. ogrzać się w ciepłych promieniach słońca...bezcenne!
      uściski:)

      Usuń
  6. jeszcze ze dwa tygodnie i z górki do wiosny. Mam nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z górki, powiadasz? czy aby nie masz na myśli sanek? bo prognozy pogody byle jakie...

      Usuń
  7. To się u Ciebie przedwiośnie zrobiło na blogu. ;-) Lepiej wypatruj przebiśniegów i pierwiosnków. Na mojego nosa za dwa tygodnie powinny wyłazić. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przebiśniegów nie mam (jeszcze nie mam w tym roku) a pierwiosnki, byle jakie ale już są!:)

      Usuń
  8. Aby do wiosny. Ja już nie mogę doczekać się codziennej kawki w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! kawusia, słoneczko, zapach kwiatów, swiergot ptaków....rozmarzyłam się:)

      Usuń
  9. Zdaje mi się Ewo, że ten żółty kwiatek, to nazywa się klonik. W tamtym roku też miałam kloniki i zapewne to one są. No widzisz, a martwiłaś się, że nie dasz rady w ogródku swoim, a zobacz jak pięknie miałaś. Jest pięknie i kolorowo.
    Dalie to też jedne z moich ulubionych kwiatów, bo słoneczniki to uwielbiam.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee, to dopiero takie próbki na byle jakiej ziemi...nie wiedziałam co gdzie lubi rosnąć i gdzie było troche miejsca to siałam lub wkopywałam. teraz wiem trocę więcej, mam nadzieję:)

      Usuń
  10. Mam zupełnie podobny nastrój, wszystko mi się nie podoba, a ten żółty kwiatek to wiesiołek , sama radość dla oczu, uważaj na niego, bo bardzo mocno się rozrasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no popatrz lusiu, jakie to proste! a ja w życiu nie wpadłabym na te nazwę, co to codziennie się prawie o nią potykam. dziekuję ci pięknie:)

      Usuń
  11. I rozmarzyłam się u Ciebie. Słońce i ciepło, to żywioły, które uwielbiam. Czekam z niecierpliwością na wiosnę i na fotografie podobne do tych, które zamieściłaś. Serdecznosci dla ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mi źle, to oglądam takie kolorowe fotografie. wtedy jakby trochę lepiej. a w ogóle to bardzo źle znoszę zimę.
      serdeczności

      Usuń
  12. Jak dobrze, że do Ciebie zajrzałam. Nie mogę się już doczekać wiosny i pięknych kolorów i pierwszych kwiatów. Bardzo Ci dziękuję za te piękne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie tak sobie pomyślałam, że kilka osób ucieszy sobie oczy kolorami.
      serdeczności:)

      Usuń
  13. Zgadza się ten żółto kwitnący to wiesiołek. Ja je bardzo lubię, nie wymagają pracy, same się rozrastają. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też je bardzo lubię, są przepiękne, zwłaszcza w dużych skupisakch. i kwitną długo..
      podzrawiam:)

      Usuń
  14. Ja też czekam na wiosnę jak na zbawienie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne kwiaty! :) tak miło patrzeć na takie wiosenno letnie zdjęcie :) też już chcę, by było ciepło, zielono... Musimy jeszcze trochę wytrzymać..

    OdpowiedzUsuń
  16. Cuda, cuda, cuda... już niedługo zakwitną :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ewo,oglądając Twoje zdjęcia ogarnęła mnie taka jakaś radośc i nadzieja,że tak będzie ,ze to już tuż,tuż..Chociaz tak naprawdę,to u nas jeszcze trzeba poczekać,do Ciebie pewnie wiosna przyjdzie dużo wcześniej,niż do mnie.Ale do mnie też przyjdzie.Te słoneczniki przypomniały mi zeszłoroczne odwiedziny u mamy,gdzie tez była taka ściana ze słoneczników.I nie mogłam się jej napatrzeć i nazachwycać.Robiłam zdjęcia wszystkimi każdemu z osobna.Cudowne są te ,,słoneczka,,
    A ten żółty kwiatek to wiesiołek-tak u nas nazywają.Rozrasta się bardzo szybko i zagarnia dużo miejsca.Ale w grupie jest piękny.Mam nadzieję,ze już Ci trochę przeszło to zniechęcenie i apatia.Pozdrawiam walentynkowo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham słoneczniki!!!!!
    Całuśnych walentynek!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki za odrobinę wiosny,tęsknię za nią.
    Pięknie miałaś w swoim ogrodzie,cudne dalie zawsze podziwiam ich kolorystykę.
    Milutkich walentynek .

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny ogród masz dzisiaj na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znosilam ziemii kiedy bylam "mloda". Nie znosilam, bo rodzice zle do tego podeszli.....mialysmy pelnic role robotnikow, a oni sobie planowali co i jak. oczywiscie, ze robili, ale chyba poprzez to, ze decyzje w tym temacie nie nalezaly do nas, rola wydawala sie nam porazka. Dopoki sama nie azczelam i pomimo uprzykrzan tesciowej i jej krytyk poczulam ze robie cos fajnego kiedy mi arbuzy zeszlego lata obrodzily. Nie moge sie doczekac co nowego mi tam urosnie. A kwiaty masz sliczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta zima już się wszystkim znudziła a u Ciebie wiosna i lato . Pozdrawiam i oby do wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  23. aż czuć zapach z tych zdjęć, i oczywiście na koniec moja ulubiona piwonia:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie też ogarnia niemoc zimowa -//
    Piękne widoki !:-D

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.