o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

sobota, 8 grudnia 2012

randka..

konkurs u jasnej!  "kot w oknie"

zdjęcie konkursowe:)



dzień dobry, mam na imię foczunia.
filip mnie zaprosił, mogę wejść???

44 komentarze:

  1. Ależ piękna i dobrze wychowana!;))Wchodź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie weszła....filip do niej podszedł, coś na ucho powiedział i poszła sobie....może się umówili gdzie indziej?

      Usuń
  2. Foczunia nawet nie powinna pytać. Jest tak śliczna, że każdy chętnie ją wpuści do domu.
    Przypadkowo przeczytałam u Lotki, że ktoś Ci się wpisał nie nie możesz usunąć tego komentarza. Myślę, że to ta sama osoba mi się wpisała wczoraj. Już nie pamiętam, o co chodziło, ale jakieś głupoty niezwiązane z treścią postu. I też duży odstęp pod ostatnim zdaniem. Weszłam w projekt, kliknęłam na komentarze i wyrzuciłam ten komentarz do spamu. W ten sposób się go pozbyłam.
    Gorąco pozdrawiam Ciebie i śliczną Foczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. foczunia jest pełną gracji koteczką. i dystyngowaną.
      komentarz udało mi się zlikwidować tak jak tobie. ale dziwne, że ten odstęp taki był ogromny....i wpis zupełnie nie związany z niczym. miłego wieczoru:)

      Usuń
    2. Dziwne, że takie karykatury wchodzą na czyjeś blogi i wyczyniają takie głupoty. Gdy zobaczyłam, że pod komentarzem nie ma żadnej opcji, szlag mnie trafił. Zjechałam stroną na sam dół, aby kliknąć "Strona główna" i wtedy zobaczyłam ostatnie zdanie i to mnie właśnie zdenerwowało.
      Dowcipnisia, psiakrew!
      Oczywiście będę głosować na Twoją dystyngowaną elegantkę.
      Pozdrawiam w śnieżny wieczór.

      Usuń
    3. dziękuję w imieniu foczuni. wiem, ze będzie trudno. miłego wieczoru.

      Usuń
  3. Grzeczny kotek, na pewno zaprzyjaźni się z Filipem. Życzę wygranej w konkursie, bo śledzę u Jasnej i oglądam zdjecia, a czasami nawet głosuję. Pozdrawiam, serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. filip to sobek, on sie z żadnym kotem nie zaprzyjaźnił. może dlatego, że taki stary jest? zobaczymy jak będzie, dzięki loteczko:) uściski

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. właśnie to mnie w tej kotce uderzyło. w dodatku, jeśli można tak mówic o kotach - bardzo seksowna.:)

      Usuń
  5. Ależ piękne zdjęcie...
    Dziękuję za umieszczenie informacji o Konkursie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. pocieszny futrzak - kotowate to ciekawe stworki.

    Jewka nie piszesz dużych liter NO BO TAK .Czytając tą informację przypomniała mi się siostrzenica , która od początku pisania nie uznawała znaków interpunkcyjnych . ileż ja się z nią namęczyłam i natłumaczyłam to mała głowa. Bardzo bałam się jej egzaminów.Przed maturą ja przekonałam agresywnie i sie udało.Dzisiaj pani prawnik złości się na swoją córę , która robi to samo

    uprzejmie dziękuję , że mogłam wyjść z kąta na samym dole

    OdpowiedzUsuń
  7. matko kochana z jakiego znowu kąta na dole? dośka to.....chyba od tego odśnieżania????
    aaaa, rozumiem....jak ktoś długo nie pisze to spada na pyszczek do kata na sam dół:)
    a ja i tak będę pisała jak piszę. bo tak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jewka są karne jeżyki , a u ciebie karne dołki

      Usuń
    2. chyba nie jestem na bieżąco, bo o karnych jeżykach nie słyszałam. a w karny dołek sama wpadasz, tak tu ustalili....mądrzejsi chyba:)

      Usuń
  8. Pozdrówka z oszronionych Mazur:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak ładnie prosi, że nie można mu odmówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie nie można. zwłaszcza, że to gość.

      Usuń
    2. Gość, czy nie gość ja bym nie umiała odmówić. A jak gość to już tym bardziej.

      P.S. Jak tam u was na Mazurach? Nie zasypało was? U mnie straszą zmniejszeniem pieniędzy na piaskarki, na razie jest ok i niech tak zostanie.

      Usuń
    3. u nas nie ma dużo śniegu. popadało jakieś dwa dni temu, przykryło na biało i nawet odśnieżać nie ma czego. oby tak dalej, bo tu jak śnieg to i mróz duży, i wiatr, i nosa nie można wystawić z domu.

      Usuń
    4. O to dobrze, że się musisz męczyć z odśnieżaniem. Przy tym się człowiek zdrowo namacha łopatą.

      Usuń
    5. ja i tak bym za łopatę nie łapała, nie na moje zdrowie taka robota.

      Usuń
  10. Moje by pewnie na nią naprychały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. filip nie prycha. on po prostu udaje, ze nie widzi innego kota:)

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam koteczka. Ale tej kici to otworzyłabym wszystkie okna, drzwi i serce.
    Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja całe życie miałam psy i nie najlepszą opinię o kotach. życie zweryfikowało moje poglądy. teraz uwielbiam i koty i psy:)

      Usuń
  12. Ładna ta foczunia, nie powiem...taka kocia laska , co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie to samo pomyślałam. określiłam ja nawet słowem "seksowna kociczka":)

      Usuń
  13. Urocza koteczka i jaka grzeczna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. są i takie, że nawet drzwi do końca nie zdążę otworzyć a one już w kuchni przy filipa misce są:)

      Usuń
  14. Twój Filip ma branie. Słodka koteczka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale on jakiś taki mało kumaty. starość.....

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. filip przeważnie świat ogląda z okna w salonie, właśnie tego. on już stary i tylko na fotel może wskoczyć. no, czasem na stół....

      Usuń
  16. Piękna kotka a jak dobrze wychowana! Zagłosuję.Ja w sobotę miałam dzikiego lokatora w ogrodzie. Piękny, duży kocur o popielatej sierści. Siedział na tym mrozie biedak. Wpuściłam go do szopki i dałam koszyczek z kocem i jedzonko. Po jednym dniu znalazł się właściciel. Na szczęście, bo miałabym problem. Serdeczności Ewo.

    OdpowiedzUsuń
  17. te "nasze" koty pojawiają się rano i dostają jeść. potem znikają, pewnie gdzieś w stodole siedzę i pojawiają się o zmierzchu na kolację.
    no tak, do domu zabrać nie możesz...

    OdpowiedzUsuń
  18. A to Filip, powodzenie ma kotek jeden, śliczna Foczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super pomysł na zdjęcia do konkursu!!! Trzymam kciuki :0 A przy tym to zdjęcia jest bardzo ładne, kotek piękny :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam lepsze zdjęcia, ale dwa koty były na nich. zresztą napisałam ciąg dalszy...:)

      Usuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.