o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

czwartek, 18 kwietnia 2013

sezon o[gródkowy]...

wczoraj, przy udziale i daleko idącej pomocy  pani gospodyni podwórka, o wdzięcznym i łagodnym imieniu  "gapa"
nastąpiło otwarcie sezonu ogródkowego.

pani gospodyni podwórka odpoczywa po ciężkiej pracy.
ależ się napracowała!
***************

wiosna radosna , wszyscy na nią czekaliśmy z utęsknieniem.
a ja jakaś zmęczona jestem, zniechęcona.
i w dodatku nie mam siły do niczego.
a energii we mnie tyle co w zdechłej żabie...
i chyba to trochę potrwa.
 głupio, no nie?

przedwczoraj pojechaliśmy do przychodni po recepty dla mnie.
i zobaczyłam w lesie  niebieskie kwiatki.
oczywiście nie miałam aparatu ze sobą.
w ubiegłym roku wykopaliśmy kępkę do naszego ogródka.
do wczoraj nie było śladu....
i nagle....


malutkie, drobniutkie ale mam przylaszczki!
a dziś ta sama kępka


ale zmiana!

i  jeszcze leśne - żółte, nie znam ich nazwy - też dopiero dziś zakwitły, wczoraj ich nie było.

ale wracam do tematu.

w przychodni pani pielęgniarka miała tylko jedna receptę a ja potrzebuję trzy.

musiałam poczekać na lekarza.

dzień był ciepły, słoneczny, poszliśmy na spacer.

no i wysępiłam od bardzo miłej pani kępkę pięknych niebieskich kwiatuszków.
nie znam ich nazwy, niestety.



wczoraj z aparatem i lupą w ręku szukałam wiosny w moim ogrodzie.
oto co znalazłam....




te zielone listki, to kwitnąca na różowo niezapominajka.
wysiałam ja na jesieni i przezimowała.

 wiem, że u was wiosna pełną gębą .
a mnie cieszy każdy maleńki choćby listeczek.
trochę zamazane są niektóre zdjęcia, ale był wiaterek i nic sobie nie robił z moich próśb, żeby nie kołysał roślinkami. 

skowronki śpiewają, jaskółki latają...
trzeba zabezpieczyć miejsce w którym miały w zeszłym roku gniazdo.
prezent w postaci ptasiej kupki na głowie to nic przyjemnego.
niech znajdą inne miejsce dla dzieci:)

a na koniec kwiatek, których kilka posadziliśmy jesienią pod brzozą.
za nic w świecie nie możemy sobie przypomnieć  co to może być?
no i nie możemy znaleźć hiacyntów....


a może to jest hiacynt?
trudno być ogrodnikiem, jak się nie ma pamięci, oj  trudno....

70 komentarzy:

  1. to jest hiacynt:) a wcześniej masz szafirek, a to wysępione to chyba cebulica syberyjska, ach, wiosna, wiosna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ci dobra kobieto:)
      sprawdziłam. na pewno cebulica syberyjska. jak masz nazwę kwiatka to i zdjęcie znajdziesz. odwrotnie niekoniecznie.

      Usuń
    2. Prawda to, Klarka dobrze prawi :)

      Kocia się napracowała, że ho ho. Moje też tak pracuję. W efekcie ich pracy mam pół ogrodu kory, w domu!

      Usuń
    3. witaj, aniu.
      klarka to dobre serducho i jak wie, to powie.
      a gapusia to taka kociczka co to wszystkiego musi sama dopilnować, wszędzie wsadzić nosek i sprawdzić.
      ja mam w domu jednego, bardzo starego kota i niezbyt chętnie wpuszczam do domu te "sąsiedzkie". nie znam się dobrze na kotach a nie chciałabym, żeby na starość coś złapał.
      to nie są moje koty i mogę tylko odrobaczyć, dać jakieś witaminy, wyleczyć chore ucho....oczywiście stołówka czynna 24 godziny na dobę...
      teraz koty przynajmniej jeść dostają...ale to cała historia...
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Jakże dobrze,że wiosna już "wybija" spod ziemi.
    Uśmiechu życzę, trzeba czerpać z życia , z każdej chwilki bo właśnie za chwilę nie wiadomo co do nas przyjdzie.
    Wszyscy jesteśmy zmęczeni po tej dłuuuuuuuuuugiej zimie!!!!!
    Napawaj się zielenią!
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to wszystko wiem...zima była dla mnie szczególnie długa. kiedyś, jak byłam zdrowa tak tego nie odczuwałam.
      no i w mieście jest inaczej.
      uściski:)

      Usuń
  3. Przez 20 lat mieliśmy działkę rekreacyjną w pobliżu miasta. Pamietam jak cieszył mnie każdy kwiatek, każda nowa roślinka i też z lasu przynosiłam przylaszczki. Rozumiem Twoją radość i przyszłam dzielić ją z Tobą , oglądając Twoje cudne roślinki. Całuski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nie miałam działki ani ogródka. dopiero od ubiegłego roku mam takie możliwości. i to jest piękne!
      uściski:)

      Usuń
  4. Witaj:)
    Po tak długiej zimie, cieszy mnie wszystko, co w ogrodzie i po za nim. Podziwiam dotykam,wącham, fotografuję i nacieszyć się nie mogę.U mnie też już sezon ogrodowy rozpoczęty.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jechałam dziś przez las....pięknie pachnie. i tyle roślinek z ziemi wyszło, więcej niż w ogródku...
      wiosna to cud natury!
      pozdrawiam:)

      Usuń
  5. jak ja Ci zazdroszczę tych kwiateczków, nawet jeśli nie pamiętasz ich nazw :) ja nawet w skrzynkach na balkonie mogę sadzać tylko koty :))
    życzę aby udzielił Ci się radosny nastrój wiosenny, aby promyki słońca dały Ci takiego pałera, że aj!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz aniu, jak mieszkałam w bloku, to miałam taki balkon, że tylko jedna skrzynka wchodziła. a i tak latem wszystko wiatr poszarpał.a koty mam dopiero teraz...
      dzięki za dobre życzenia, uściski:)

      Usuń
  6. wiem Jewka żeś radosna bo i ja sie przechadzam i podziwiam to co wychynęło z gleby.U mnie hiacynt na razie ma szczypior, ale mam nadzieję ze zakwitnie.Wszystkie cebulowe wpierniczają mi nornice podłe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też podziwiam. i prawie centymetrem mierzę ile przez noc urosło. nie mam nornic a krety na razie gdzieś sobie poszły.

      Usuń
    2. zazdraszczam niemania.U mnie znikają gdy więcej się tupie po matce ziemi, a juz po pierwszym koszeniu przepadają z kretesem

      Usuń
    3. no tak, ale do tego czasu zeżrą cebule...

      Usuń
  7. Pięknie - nie ma to jak przestrzeń. A wiem co mówię, bo jestem "więźniem" bloku ...
    Dużo słońca i wiosny wiosny wiosny ..... :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja całe życie w bloku mieszkałam. dopiero teraz mam tak dobrze.
      i tobie dużo słoneczka:)

      Usuń
  8. Pomalutku ale za to jak pięknie budzi się ta wiosna u Ciebie :-))
    A że po zimie zdechła się czujesz ... to Cię pocieszę że nie tylko Ty ;)
    Ale mam nadzieję że to tylko osłabienie wiosenne i szybko minie :-)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam taką nadzieję, amyszko. ta zima była dla mnie wyjątkowo uciążliwa.
      odpozdrawiam:)

      Usuń
  9. Dziękuję za przepiękne zdjęcia wiosny, i uśmiech od razu na twarzy, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale proszę, alu! ja teą się tym wszystkim napawam!
      uściski:)

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia :)
    Super, że wiosna nadeszła! A może Pani złe samopoczucie jest spowodowane przesileniem wiosennym? :) Polecam jeść dużo owoców i świeżych warzyw! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sądzę, alu, żeby to było aż tak proste. a warzywa i owoce...hmmm, to też nie jest proste.
      pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Ewo, u Ciebie to jest dopiero prawdziwa wiosna! ;)
    Tak patrzę, obserwuję i doszłam do wniosku, że kwiaty u Ciebie rosną szybciej niż u mnie... :))
    Co prawda u nas też robi się zielono, ale kwiaty dosyć niepewnie wyglądają nad ziemię.
    My sezon ogródkowy otworzyliśmy wcześniej, no ale zostało najważniejsze - posianie roślinek i wykonanie dekoracji.
    Wiesz... ja dziś byłam w sklepie ogrodniczym, normalnie żal ściskał serce, że nie mogłam wykupić wszystkich drzewek, nasionek, kwiatuszków...
    Ale jakbym w lesie znalazła coś pięknego, to pewnie bym się nie zastanawiała. ;)
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. szukaj ico w lesie, szukaj. już są kwiatki i niebieskie i żółte i białe nawet. ja katusze przeżywam za każdym razem gdy jestem w mieście a przecież tyle jeszcze przede mną. wykupiłabym wszystko!
    serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj podczas wycieczki rowerowej widziałam już żółte, w ogródku coś niebieskiego się przebijało, jak popada w nocy, jutro pewnie będą piękne kwiaty...
      Właśnie... ja też najchętniej wzięłabym wszystko, no ale trzeba znać umiar, dziś kupiłam tylko jaśminowiec wonny, już sobie wyobrażam jak będzie pachniało :))

      Usuń
    2. postanowiłam sobie: krzewy dopiero na jesieni. w zeszłym roku sporo kupiliśmy. ja dopiero drugi rok zakładam ogród, miejsca mam dużo, więc i wydatki muszę dzielić. na wiosnę jeszcze tylko kwiaty:))

      Usuń
  13. Pod tym parasolem kawa z samego rana smakuje przpysznie, nieprawdaz?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  14. hmmm, z samego rana to niekoniecznie, bo ja jestem sowa cierpiąca na bezsenność.
    potem śpię długo. ale koło południa też jest pyszna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! To tak jak ja;)))
      Dosiądę się;))
      Uściski

      Usuń
    2. ty to do pracy rano lecisz. ja juz przez tą poranną katorgę przeszłam:)
      całuski:)

      Usuń
  15. Ależ masz dobrze , masz więcej miejsca o wiele ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam bardzo dużo miejsca a w dodatku dopiero zakładam ogród....

      Usuń
  16. Te wysępione kwiatki spod przychodni śliczne (tfu...tfu...co by nie zapeszyć), nie znam takich i chyba jeszcze nie widziałam...wyglądają trochę jak przebiśniegi...ale niebieskie?
    Ja mam ogród już od paru ładnych lat i powiem Ci (co pewnie już wiesz), że jest co robić, szczególnie wiosną. Choć wydawało mi się że jestem cwana, bo zakładając ogród nasadziłam iglaków i innych krzewów, pomiędzy wyłożyłam włókninę i wysypałam korą...że niby będzie samo rosło i nie trzeba będzie ani pielić ani zbytnio robić przy tym...Niby na początku tak było, ale za każdym nowym sezonem przybywało kwiatków, kory ubywało, coś się rozrosło, coś umarło, coś przybyło...zwłaszcza roboty co rok mam więcej...
    Pozdrawiam i siły oraz chęci życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie jak tu się sprowadziliśmy, to tylko iglaki były, żadnych kwiatów. a ja lubię kolorowo. chęci to ja mam gorzej z siłami
      pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Chodź pomogłabym nie znam sie na kwiatach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli wiosna już zagościła w Twoim ogrodzie Ewo :-) Ta biedronka bardzo piękna :-)
    Przesyłam Ci wirtualnie dużo ciepłych fluidów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ewuniu ale Ty masz porządek na grządkach, nawet listek nie leży żaden, pracuś działa? Kwiatki śliczne, kolorowe, choć małe to zapowiedź niosą wielką :--)
    ten ostatni to chyba jest właśnie hiacynt. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to są nowe grządki, dominiko. ziemia nawieziona jesienią, tu same iglaki rosły.
      no i to prawda. to wszystko dzieło pracusia.
      uściski:)

      Usuń
  20. Ten hiacynt to wydaje mi się,że jest do góry nogami :), ale to napewno hiacynt, a te zółte kwiatki to złoć żółta, łacińska nazwa Gagea lutea, ta nazwa bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lusiu, ty moja encyklopedio kwiatowa! mnie się też podoba i nazwa i kwiatek:)

      Usuń
  21. To żółte, to złoć polna, roślinka znajdująca się na "Czerwonej liście roślin i grzybów Polski", gdyż jest zagrożona wyginięciem, to ostatnie to przypuszczalnie hiacynt, którego nie możesz znaleźć na działce, a to niebieskie to cebulica.
    Też chciałam na naszej działce znaleźć biedronkę i niestety, nie udało mi się. Widocznie nie mamy mszyc.
    Pozdrawiam wiosennie i cieszę się, że wreszcie wyszły z ziemi przylaszczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie mam mszyc a biedronek zawsze pełno.
      no widzisz, jak wyginą kwiatki w lasach, to wtedy ja swoje tam przeniosę. coś mi sie wydawało, że one pod ochroną są.
      serdeczności:)

      Usuń
    2. Nie znałabym nazwy tej złoci polnej, ale kiedyś przysłał mi jej zdjęcie Ryszard i na moim blogu w lutym umieściłam wcześnie kwitnące kwiatuszki- cebulicę też. Przed dwudziestu laty też było dużo biedronek, nawet bałam się, aby moja kilkuletnia wtedy córka którejś nie zjadła, bo bez przerwy je łapała i nazywała je "majki". Jednak nie wyłapała wszystkich;) i nie wiem, co się z nimi stało.
      Życzę miłego weekendu.

      Usuń
    3. nie wiem jak to jest z biedronkami. w warszawie miałam ich pełno w domu, teraz też są. tyle tylko, że w warszawie zawsze miałam mszyce na nasturcji, a tu nie.
      może one od nawozów giną?
      miłego, aniu:)

      Usuń
  22. No i znalazłas własnie tego tego hiacynta...
    U mnie ta wiosna też taka bardzo powolna,dlatego miło obejrzeć na innych blogach to ,co juz jest
    Idę szukać biedronki,bo tez jeszcze nie spotkałam u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ta wiosna w tym roku wlecze sie niemiłosiernie. usiadła by na miejscu i siedziała.
      a biedronki przyfruną:)

      Usuń
  23. To hiacynt ;-) Ale jak czytam już inni Ci to powiedzieli.
    U Ciebie dużo więcej wiosny niż u nas, ale kilka dni i pewnie się wyrówna, więc jestem dobrej myśli.
    Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ty bardziej na wschód mieszkasz, to dlatego. ale lada dzień i u ciebie będzie więcej kwiatów.
      pozdrawiam, natalio:)

      Usuń
  24. Witam w Twoim klubie!
    U mnie wiosenki pięknej i pachnącej kwieciem też nie ma. My na wschodzie tak mamy, niestety...
    Dwa dni temu do lasu pojechałam i co zobaczyłam? Nic nie zobaczyłam, bo nawet małych fiołków nie ma! Nic.....
    Wczoraj do parku poszłam, bo w pewnym miejscu zawsze rokrocznie fiołki i krokusy kwitną. I co zobaczyłam? Nic nie zobaczyłam .... nie ma żadnych kwiateczków.
    Nawet kot leniwie śpi na parapecie, bo w domu cieplej.
    Ech .... byle do wiosny, tej prawdziwej!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie za wcześnie na fiołki? wszystko opóźnione jest przecież. ja ich też jeszcze nie widziałam.
      a z wiosną to należy ostro pogadać jak wreszcie przyjdzie.
      serdeczności:)

      Usuń
  25. Piękne roślinki w Twoim ogródku... Mnie najbardziej urzekła Gospodyni :) i te błękitki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gospodyni podbija serca wszystkich. ona już tak ma.
      uściski:)

      Usuń
  26. Ewo wiosna wypuściła swoje pierwsze kwiaty dla Ciebie i od razu milej na serduchu się zrobiło.Piękne kwiaty zawitały ,ale Gospodyni w ogródku to hit sezonu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gospodyni pilnuje wszystkiego. nic się nie dzieje bez niej. natychmiast biegnie i sprawdza:)

      Usuń
  27. Wyłazi ta wiosna z każdego możliwego miejsca, nawet lato przez jeden dzień ja odwiedziło ;P Dziś chłodem powiało, ale słonecznie i już nic wiosny nie powstrzyma ;)
    Serdeczności.
    P.S.
    Sił życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, dziś chłodno było. i chmurki. i wiatr. jutro ma byc słoneczko:)

      Usuń
  28. Jeszcze trochę i wszystko buchnie majem, teraz rozkwita forsycja niosa ze sobą programowe zimno , ale niedługo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mojej forsycji jeszcze daleko do kwiatów. a jeśli znowu od razu zrobi sie zielona zamiast na żółto kwitnąć, to sobie z nią pogadam

      Usuń
  29. Mi też się zdaje, że to hiacynt. U mnie takie same wylazły z ziemi.
    Jak fajnie, gdy wszystko każdego dnia na działce jest coraz większe, a niedługo to i kolorowo będzie. To jest to!
    Nie martw się Ewuś, ja też ostatnio mam jakiś zastój, noc mi się nie chce.
    Mam nadzieję, że niedługo nam to minie.

    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam nadzieję, jaguś, bo do niczego serca nie mam póki co.
      uściski:)

      Usuń
  30. A na co komu nazwa? Ważne, że ładne:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
  31. ważne, że już wiosna :) pozdrawiam deszczowo

    OdpowiedzUsuń
  32. wpadlam tutaj po raz pierwszy i podoba mi sie....cebulica niebieska i zloc zolta to kwiatki mego dziecinstwa z parku w ktorym mieszkalismy, pierwsze bukieciki robilam z nich wlasnie. pozdrawiam serdecznie z And wenezuelskich

    OdpowiedzUsuń
  33. miło mi, że podoba ci się u mnie. andy - to takie dalekie, dzikie i piękne...

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.