o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

czwartek, 17 lipca 2014

upał....


kiedy żar się z nieba leje nie uświadczysz żadnego kota.
wylegują się pod tujami, w żywopłocie, pod różami i we wszystkich możliwych miejscach gdzie jest choć trochę cienia.
deszczu u nas zero, trochę w sobotę popadało, ale to jak nic...

ale kiedy popołudnie nadchodzi, takie około godziny 18 - tej, koty wyłażą ze swoich norek.
i wtedy się zaczyna zabawa!




kolejka na brzozę...


wujek wypłoszek przypomniał sobie wczesną młodość...





ciekawe ile ta brzoza wytrzyma...




a to dwa a trzech znajdków, które coraz bardziej anektują nasze podwórko i dach drewutni, jednocześnie sycząc i warcząc na nasze koty.

taką tabliczkę dostaliśmy od dzieci...
bardzo śmieszne.....


 zobaczcie jak się kociaki garną do wujka wypłoszka!


a ja, która kiedyś tak uwielbiałam upały, teraz staram się ich unikać.
nie to zdrowie, niestety...

44 komentarze:

  1. Pokazalam mojemu. Niech sobie chociaz popatrzy na drzewa, ploty i dachy. Niestety nie ma tych urozmaicen. To typowy kot domowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam kota domowego. z pogardą patrzy na te podwórkowe. nie zna innego życia tylko w mieszkaniu. pewnie na swój sposób jest szczęśliwy w końcu na 20 lat....

      Usuń
  2. Ze mlode sie garna, to zaden cud, ale ze dorosly kocur tak cierpliwie sie nimi zajmuje, to juz niecodzienne zjawisko. Prawdziwy wujek! :)))
    Nie wiem, co dzieje sie z pogoda, ten upal tak dlugo u Was trzyma. U nas zmiennie, wiec idzie wytrzymac. Musicie sobie wykopac basen na podworku i tam przez caly czas siedziec w wodzie. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest jeszcze jeden wujek, mikaukotek. kiedy mrauczy wszystkie kociaki do niego biegną. ale to łobuzisko bez oka jednego. leje starsze koty, boi się konkurencji.

      Usuń
  3. Ja kiedyś też bardzo lubiłam jak lał się żar z nieba, a dzisiaj przed nim uciekam i wychodzę np. na ogródek rano lub wieczorem, gdy już tego żaru mniej. Hihihi... superow to ogłoszenie :))

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no popatrz jaguś co to się porobiło. przecież młode jesteśmy!

      Usuń
    2. No takie stare to nie jesteśmy jeszcze (chyba) ino latek nam przybyło :)
      Buziole.

      Usuń
  4. Te na siatce to jakieś małpki wiszące :)
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe tabliczka najlepsza! Koty obronne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. należy je bronić przed innymi kotami:)

      Usuń
    2. oj ale koty chyba nic sobie nie robią z tej tabliczki...

      Usuń
  6. Fajnie jest tak popatrzeć na rozrabiajace kociaki,
    przypomniało mi się jak u mnie były maluchy...
    Tylko ,żeby było ich mniej...
    Kocham upały ,
    ale tak jak Ty nie mogę siedzieć w wysokich temperaturach ze względu na serce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech te nasze serca...ja uwielbiam widok rozbrykanych kociaków. mam nadzieję, że to ostatnie juz...

      Usuń
  7. Zyjesz w raju ! Na pewno caly czas masz usmiech na ustach ?Kociaki sa cudowne, nie wyobrazam sobie ,ze moglyby trafic do domu w miescie. Ten czarnuszek na siatce to wyglada jak niedzwiedz. Wujek jest niesamowity ! Napis na furtke super pomyslowy.
    A ta biedaczke brzozke, moze by jakos zabezpieczyc ? One ja wykoncza ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brzózka jest przywiązana, nie ma obawy! ja być może żyję w raju ale takich widoków jak u ciebie próżno szukać....

      Usuń
  8. Maluchy są rozkoszne, stadko masz słuszne.
    Nasz Figiel był taki właśnie biało czarny i dwa dni po jego kastracji, syn przyniósł do domu maleńkiego kotka. Figiel jak ojciec - matka, mył go zaganiał do miski, siadał i patrzył jak maleństwo je. Nauczył go czystości, to było coś niesamowitego.
    Dzięki za mail, dotarł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówiono mi, że kot może zabić maluchy. bałam się tego, ale okazuje się, że te nasze koty są czasami lepsze od matek - kukułek.
      serdeczności:)

      Usuń
  9. Fajnie jest tak popatrzeć na rozrabiajace kociaki, zawsze wymyśla coś nowego piękny wpis kociaczki urocze serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maluchy są zawsze cudowne, tylko trochę ich za dużo niestety.
      pozdrawiam.

      Usuń
  10. Jejku, jakie one niesamowite :)! A Wypłoszek to prawdziwy wujek :D... :)!...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypłoszek i piecuch, to kociaki z ubiegłego roku. są wspaniałymi wujkami, lepiej się opiekują maluchami niż niektóre matki. gapa dzielnie im pomaga, bo odzyskała instynkt macierzyński i kocha wszystkie maluchy.:))

      Usuń
  11. Ja nadal uwielbiam, musze korzystać, bo jak zdrowie zaszwankuje, to już doopa. I tak już nie moge plazowac, reumatolog mi zakazała, nie słucham tego tak do końca, ale jednak... Kocurry cudne, ide zagrać w toto, wtedy Cię uwolnię od znacznej ich liczby, wcześniej niestety nie da rady :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Basen świetny pomysł Panterka ma kosztuje 300 złoty i jest na lata, taki nadmuchiwany jak u mnie na działce. :)
    Ktoś napisał musisz mieć uśmiech ciągle ... i ma rację. Tyle cudownego piękna ciągle zmiennego, tyle gracji uważności i radości z życia wszystkiego tego uczą kotki. A wujek to cudo po prostu niezwykle stworzenie niejeden mężczyzna miałby się czego od niego uczyć.
    Tablica boska macie wy i wasze dzieci cudowne poczucie humoru. :)
    Dodam bo muszę kolejka na brzozę :))))))))))
    Jakiś patyk mocniejszy przy brzozie by się złamała po ciężarem tylu chętnych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem ci elu, że całe życie staram się uśmiechać, choć jak czytam motto panterki to mina mi nieco sie wykręca...
      brzoza zabezpieczona, wujkowie są niezastąpieni, choć piecuch raczej czujnym okiem wypatruje czy nic dzieciom nie grozi a wypłosz z nimi szaleje. gapa również. ta kotka odmłodniała po sterylce, jest jak mała koteczka.
      ale jak się nie uśmiechać całymi dniami kiedy ma się cudowne widoki?:)))

      Usuń
  13. Zdjęcia jak zwykle cudne. Kociaki bawią się przednio, widać, że są szczęśliwe pod dobrą opieką.

    Dla mnie lato to koszmar a temperatury powyżej 24 stopni znosze źle, w 28+ fatalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lato kocham, ale to co dzieje się ostatnio to koszmar temperaturowy...

      Usuń
  14. Zdjęcia odlotowe,o modelach nie wspomnę! Lubię ciepło,łatwiej znoszę +30 niż - 20!
    Taką tabliczkę nabyłabym od natychmiast,moi zacni sąsiedzi mieliby komu obrabiać plecy przez długie zimowe wieczory.(z racji zamiłowania do kotów jestem postrzegana jako nawiedzona,nieuleczalnie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię ciepełko, ale moja choroba nienawidzi upałów. póki człowiek zdrowy, to inaczej jest:)
      tabliczka z nad morza przywieziona. u mnie sąsiadów brak ale w niedalekim miasteczku mam bardzo dziwną opinię....
      przyjechała baba z miasta i chce porządki zaprowadzać. a taki był spokój....

      Usuń
  15. Lubię upały, tak mało mamy ciepła w pozostałej częsci roku. Basen pełen wody dla ochłody mam, w razie, co jest jeszcze jezioro. Masz teraz kocią tv z tymi maluchami, rozkoszne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało mamy, rzeczywiście, ale teraz to przesada. moczyć sie w wodzie na podwórku nie lubię, jedynie w wannie. nie lubię latać mokra, brrr.

      Usuń
  16. ależ rozbrykane towarzystwo :) tabliczka rewelacja, dzieci masz dowcipne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci bardzo dowcipne. my tez poczucie humoru mamy:)

      Usuń
  17. Rozkoszne harce, a kolejka do brzozy rewelacyjna ;-))))) Rozczulają mnie zawsze kocie mamy z maluchami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to cudowny widok, aniu. a kolejka długa, bo brzoza jedna. ten pierwszy zawsze blokuje, taka zabawa:)

      Usuń
  18. A co ja mam powiedzieć, gdy u mnie dziś w cieniu 30 stopni, a jutro będzie jeszcze więcej. Nawet o zmroku nie dam rady wdrapać się na brzozę czy płot;)
    Kociaki słodziutkie, ciekawe, co z nich wyrośnie za rok.
    Baaardzo gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za rok to będę dorosłe koty, niezbyt skore do zabawy.
      u mnie pogoda taka jak u ciebie, tylko deszczu brakuje.
      gorrrrrrrrrrąco pozdrawiam

      Usuń
  19. Prawdziwe tygrysy!
    Co do Windowsa 8 natomiast: wchodzisz na kafelki, klikasz prawą myszą na ten, którego nie chcesz i pojawia się opcja "odepnij od ekranu startowego" i po sprawie, niechciane się usuwają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, to wiem. u mnie od razu pojawia się teraz strona bez kafelków. jak w xp. dzięki, tanka:)

      Usuń
  20. Ale ubaw :-)) super kociaki, a zwłaszcza te "wbite" pazurkami o siatkę na płocie, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takie malutkie małpeczki. słodkie są bardzo:)))

      Usuń
  21. Ależ macie widowisko.
    Kocie zabawy potrafią rozchmurzyć i ucieszyć.
    Śliczne fotki. Kotki cudne.

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne kociaki! :)
    zapraszam do mnie na konkurs

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.