o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

poniedziałek, 24 marca 2014

na dwa laptopy....

z jednego wrzucam zdjęcia na drugim piszę...

poranki gapy...

jak wiadomo gapa to moja ulubiona kociczka.
wszystkie są cudowne, ale gapa to jest....gapa i już!
gapa nie czeka razem z innymi kotami na ganku na śniadanie.
gapa czeka osobno.
jak tylko drzwi się otworzą, to ona przeskakuje tę kłębiącą się pod nogami kulę z futer i niezauważona  przemyka przez drzwi do pierwszego przedpokoju.
nauczyła nas (tak, tak), że tam czeka na nią śniadanko.
ona ma swoje. ona nie będzie jadła z jednej miski z tamtymi kotami!
no, chyba, że spóźni się na śniadanie albo nas nie ma w domu. 
wtedy grzecznie zwija się w kłębek i wpatrzona w klamkę od drzwi czeka.
czasem przysypia, pobiegnie w pole, ale wraca.
skubnie coś z kociej miski, ale tylko jak jest przy niej sama.
tak to wygląda.

no to fajnie, jest żarełko, spisali się.



jak to? nie przywitałam się? cześć ruda!


najadłam się więc odpocznę ...


no co? kota w oknie nie widziałaś?


nie świeć mi w oczy!


no i co tam za oknem? fajnie tak popatrzeć z góry...


napatrzyłam się, chyba już pójdę sobie...


otwieraj mi drzwi!



no to na razie....

wymiziana, wyspana, wytulona gapa wychodzi.
w domu tuli się, mruczy, łasi, patrzy w oczy...
uwielbia siedzenie na kolanach...

a na podwórku mnie nie zna!
omija szerokim łukiem, syczy.
wstydzi się?
paskudny charakterek ma ta moja mała kociczka nie ma co!

zdjęcia nie najlepsze, ale aparat taki sobie, lampa też, a pomieszczenie, wprawdzie z oknem, ale jak jest pochmurno, to wiadomo.

34 komentarze:

  1. Pomysłowy Dobromir znaczy Ewa z Mazur:)
    Ostatnie zdjęcie Gapy przyprawia o dreszczyk jak z horroru brrrr

    OdpowiedzUsuń
  2. byle jaki aparat, byle jakie oświetlenie - byle jakie zdjęcie. w pomieszczeniach tak wychodzą, choć mój canon nie jest najgorszy, choć to nie lustrzanka, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkąd syn zamieszkał na swoim, walczę ze sprzętem a teraz kończy się windows XP i tym samym nie będzie żadnych aktualizacji i widzę, że problemy narastają. A ta "Twoja" gapa cudowna, wcale nie taka gapa. Przypomina mojego Kajtka, który dokładnie wie do kogo i kiedy uderzyć aby skorzystać a kiedy ignorować i olewać.Co tam jakość zdjęć, są niesamowite.
    Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam xp i nie wiem co będzie po 8 kwietnia (taki komunikat dostałam). z 8.1 chyba sobie nie poradzę....
      tak, gapa wie czego chce. trudno uwierzyć, że dwa lata temu była z niej malenka zapyziała gapula.
      serdeczności.

      Usuń
    2. Przypominałam sobie, ze mieliśmy czarna kotkę Królewnę, która stawała w obronie syna, jeśli któryś z kolegów go szarpnął kotka nie wiadomo skąd lądowała na głowie delikwenta, koledzy nie chcieli do niego przychodzić...
      A nadmiar laptopów to nie bogactwo, bo jest jednoznaczny z tym, że żaden tak na prawdę nie jest dobry....

      Usuń
    3. dokładnie! jeden laptop jest mój - ten sie prawie kończy a drugi, roczny, męża, ale mój ma specyficzną klawiaturę, inną trochę i na tym drugim ciągle stukam nie tam gdzie powinnam.
      czarne koty maja w sobie to coś....

      Usuń
  4. Kto bogatemu zabroni na pieciu lapkach pracowac? Ja mam tylko jeden, wiec nie mam na szczescie takich dylematow ;)
    A Gapa jest troche Mieckowata, ta sama czarna ucielesniona gracja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te czarne to maja w sobie "to coś". mój domowy gania mnie po wszystkich fotelach, bo one są jego.
      wiesz, mam na strychu jeszcze dwa zepsute komputery. nikt ich już nie naprawi, ale pracuś lubi takie przydasie. kto bogatemu zabroni?

      Usuń
  5. Uwielbiam oglądać zdjęcia z kociakami. A Gapa, piękna, czarna i dostojna - pozdrawiam serdeczie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się wando, że kocie zdjęcia podobają ci się, bo u mnie ich nie brakuje.
      serdeczności.

      Usuń
  6. A ja piszę na 2 przeglądarki :-)))
    Czarne to mają zawsze jakieś takie charaktery dziwne...
    Muszą robić po swojemu wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to też masz przechlapane, jak ja.
      czarne są po prostu inne i już.:)

      Usuń
  7. sprytna jesteś Ewo... hihi
    fajna Gapcia... indywidualistka
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie jestem sprytna, tylko zdesperowana.
      a gapcia to gapcia. jedyna w swoim rodzaju.
      serdeczności

      Usuń
  8. cfffffana gapa z niej :) a jaka cichociemna, za drzwiami to już Cię nie zna! koty mnie wciąż potrafią zadziwić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najbardziej nietrafione imię. kiedyś pasowało....
      mnie koty też zadziwiają.

      Usuń
  9. Charakterna z niej kociczka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo! leje inne kotki ilekroć sie pojawi a one sie jej pod łapami pałętają.

      Usuń
  10. Bardzo fajna ta Twoja kociczka. Mój pies wyleguje się na parapecie, ma coś z kota. Zwierzęta potrafią nas zadziwiać, ciągle się od nich czegoś uczymy. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przez te ponad dwa lata bardzo dużo nauczyłam się o kotach....od kotów.
      serdeczności.

      Usuń
  11. Ciekawe i leniwe życie ma Wasza kotka. Musisz sprawdzić jej rodowód, może pochodzi z hrabiów Lubomirskich lub Potockich.
    Cieplutko, Ewo, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym powiedziała, ze to jest rozpuszczony wiejski chuligan. cudem ocalała po śmierci matki. miała szczęście, wykarmiła ją sunia.
      miłego wieczoru

      Usuń
  12. To szczęściara Gapa. jest.:) Na podwórku Ewuniu, Gapa ma wielu znajomych, co ona będzie mówiła im o waszej znajomości i przyjaźni, zazdrośni będą i też by chcieli a ona może by wtedy straciła przyjaźń dużego-myśli sobie małe mądre czarne. Kupiłam kocyk do przykrywania gdy siedzę na fotelu, ciepły mięciutki 100% bawełna, tak kupiłam dla kogo? :) No przecież nie dla siebie, dobrze że kawałek dostanę. :) Widziałaś Ewuniu filmik z kałużą, nasz kocurek to jest na pewno wodny kat. :) A laptopa używanego może kupić Ewuniu? Mało używanego. :)
    Ciepłe uściski i dobrego słonecznego...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, gapa od urodzenia ma wyjątkowe szczęście.
      filmik widziałam. mało który kotek lubi wodę do tego stopnia:)

      Usuń
  13. Kochane stworzenia są wróciłam z nowym blogiem,będę odwiedzać zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie tam się fotki podobają a zwłaszcza dialogi pod nimi... ha-ha
    A Gapa swoim zachowaniem pokazuje, że ona nie jest tam byle kim i trzeba się z nią liczyć.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, że z nią sie trzeba liczyć choć ona w kocie bójki się nie wdaje. no, chyba, że jest bardzo wkurzona,
      serdecznosci

      Usuń
  15. No coż,widocznie trafiła Ci się kocia arystokratka.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo, arystokratka prosto spod kurnika....

      Usuń
  16. Uwielbiam koty, są magiczne i wyjątkowe... Gapa jest Cudowna. A do nas Przychodzi kot, czarny kot, nie wiem skąd przychodzi ale jest super fajny, nazwałam go Behemot. Oswajam
    i nawet nieżle mi idzie. Natomiast Kicia na niego warczy jak pies, Zorka szczeka i goni, Miluś ma zdegustowaną minę... ale ja oswajam. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje koty wdaja sie w awantury jak obcy kot przyjdzie. a jak zacznie teren zaznaczać....matko kochana, myślałam, ze pozabijają się;
      buźka!

      Usuń
  17. Świetna relacja zdjęciowa. Moja siostra miała trzy koty, w tym najważniejszą byłą "Szefowa". tylko jej wolno było wejść do domu i się szarogęsić. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kociczki umieją się ustawić w hierarchii i podporządkować sobie inne.
      porządek musi być!

      Usuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.