o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

środa, 7 października 2015

przekot


jak pies do jeża podchodzę do laptopa, otwieram bloga i zamykam. a muszę i chcę przekazać to, co mnie uwiera i to mocno.
tytuł napisany, reszta jakoś mi nie idzie.

nie bedę sie rozpisywać, krótko, bo serce pęka.

w poniedziałek, 5 października odszedł za tęczowy most nasz ukochany kot - filip - mój pierwszy w życiu kot.

w czerwcu skończył 24 lata.

kochamy go bardzo, do końca byliśmy przy nim.








biegaj sobie filipku za tęczowym mostem, po zielonych łąkach wesoły i radosny jak kiedyś...

myślę, że miałeś dobre życie.

nasz kochany olbrzymie.

33 komentarze:

  1. O Boże, 24 lata! to szmat czasu! tyle co ja przezyłam z wlasnym mężem, rozumiem twoj ból... przecież to jak czlonek rodziny! courrage....

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny wiek,ale ile by nie żył,to zawsze i tak za krótko. Bardzo,bardzo Ci współczuję,przeżywałam rozstania i wiem jak Ci ciężko. Pozdrawiam najserdeczniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Doczekanie tak matuzalemowego wieku przez Filipka swiadczy o tym, ze zycie mial syte, zdrowe, wolne od trosk i pelne milosci. Osiagnal piekny wiek, ale nikt przeciez nie jest wieczny...
    Bardzo wspolczujemy, Ewunia ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewuniu...bardzo współczuję....jak widać na zdjęciach,personel bardzo dbał o niego.Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  5. To smutna wiadomość, w końcu odszedł Przyjaciel...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo Ci współczuję Ewo :(((
    Strasznie żal , słowa tego nie oddadzą ...
    Piękny wiek , piękne miał życie z Tobą , z Wami ♥
    Może mojego Filipka spotkał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. i Filipka żal, i Was mi szkoda, znam ten ból :( nasz Szaruś już 5 lat jest za TM a ja wciąż mam łzy w gardle gdy o nim mówię czy oglądam zdjęcia - był z nami 19 lat

    OdpowiedzUsuń
  8. szok 24 lata... tyle lat towarzyszył...
    Przykro mi...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo Wam współczuję,Niech biega radosny za TM.

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję, Ewo. A Filipek miał wielkie szczęście, że był Waszym kotem i takie długie i dobre życie przypadło mu w udziale.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przykro....odszedł przyjaciel...współczuję....

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi przykro ... odszedl ktos , kto zawsze byl obok Was .. ktos ...kot ..Pan Kot .
    Bigaj Panie Kocie za TM ...Moze spotkasz tam mojego Olisia ? Byl taki jak Ty - czarny i piekny

    OdpowiedzUsuń
  13. Ewo, nareszcie się pojawiłaś!
    Filip na pewno miał u Was piękne życie, o czym świadczy wiek, jaki przeżył. Najważniejsze, że pozostanie w Twej pamięci.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo współczuję ,tak cudownego wieku dożył Filipek, pośród żalu i smutku jest to pocieszeniem, że miał z Wami szczęśliwe życie! Przytulam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo Ci współczuję. Wiem, ze utrata zwierzaka boli bardzo. Jeżeli możesz, przyślij mi jeszcze raz adres rodziny, której wysyłaliśmy paczki, gdzieś mi się zapodział. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. :) to smutne, że trzeba się rozstać...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ewo, dopiero dziś znalazłam Twój nowy, bardzo smutny wpis.
    Cudowny Wasz Filipek... Miał dobre życie, 24 lata! Niesamowity wiek.
    Nieprędko przestanie boleć to rozstanie po tak długim wspólnym życiu... Przytulam Cię mocno.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przytulam... nasza Perełka była z nami 17 lat i dopiero po teraz, po 5 latach odważyłam się dać dom Belli...

    OdpowiedzUsuń
  19. Każde me zwierzątko zawsze traktowałem jak ukochane dziecko. Toteż w pełni rozumiem Twój smutek.
    Mam również niezmierny zaszczyt zaprosic Cie na mój skromny, blogowy jubileusz.
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  20. Pusto strasznie, mój Boruta też czarny mądry nieludzką mądrością towarzyszył nam przez
    20 lat. Koty to magiczne istoty.

    OdpowiedzUsuń
  21. Miał wspaniałe życie w takim domu jak Twój.

    OdpowiedzUsuń
  22. hator,hator, hator...:D
    Przekot.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też miałam nadzieję, że nasza Kizia - Mizia będzie z nami przynajmniej do 20 lat.
    Niestety, paskudne raczysko zabrało nam ją. Miała 13 lat wspaniałego życia.
    Wiem jak boli - w Sylwestra będzie rok - jak biega za TM.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  24. witaj, oboje z moim m. jesteśmy z tobą w tym trudnym czasie.sami mamy dwa koty i psa pozdrawiamy trejtka.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ewciu, dopiero teraz dotarłam, ale wierz mi, składam Ci szczere wyrazy współczucia♥♥♥
    Ja po śmierci Luleczki w marcu dalej nie mogę do siebie dojść( nawet bloga nie chce mi się pisać), mimo, że ona z nami niecałe 2 lata była, a tu taki domownik, 24 lata, pół Waszego życia... :(
    Jeszcze raz - tulę do serca:***

    OdpowiedzUsuń
  26. Z okazji świąt Tobie, Twoim bliskim i wszystkim czytelnikom składam najlepsze życzenia. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z okazji świąt Tobie, Twoim bliskim i wszystkim czytelnikom składam najlepsze życzenia. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.