o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

wtorek, 9 lipca 2013

w pewien upalny dzień.....

oj, dzieje się u mnie, dzieje, i w ogrodzie, i na podwórku. a czasu  brak. jakoś się kurczy.
gości miewam często, co to przejazdem, albo "na chwilę" lub odpocząć...
nie narzekam, bo nie są uciążliwi i lubię ich.  tak będzie przez całe wakacje.
grafik odwiedzin układam, bo przecież państwo z warszawy przyjadą.
miastowi wygodnie muszą mieć.

a tymczasem w pewien upalny dzień na wsi...








nauczyłam się robić dymki!!!!
idzie mi trochę opornie, ale potrenuję.
jak czas znajdę!

słońce zachodziło dziś na zupełnie bezchmurnym niebie....




dawno nie widziałam takiego dziwnego zachodu.

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. oj tak! łapoczyny są bardzo częste:)

      Usuń
  2. Nooo, Ewcia, robisz postepy! Naumialas sie robic dymki, a koty z upalu nawet gadac nie maja za bardzo ochoty, he he he!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa, z dymkami, to miałam koszmarek. znalazłam wreszcie program, darmowy i taki co to kumam co do mnie mówią.
      a w upał to nawet gadać się nie chce...

      Usuń
    2. a jaki?

      Zauroczyło mnie słońce! Piękne!

      Usuń
    3. photoscape. bardzo prosty programik.
      a słońce to jakieś dziwne jest...

      Usuń
  3. Ale tak czy inaczej tzw. miastowi goście latem przypominają sobie o tych co nad morzem, w górach bądź nad jeziorami. No i fajnie jest. Serdeczności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grunt, ze jest wymiana. my "do miasta" jeździmy w innych miesiacach. uściski.

      Usuń
  4. Rzeczywiście , dziwny zachód , aż popatrzę jak u nas zachodzi słońce :-)
    I maja siły w takie upały uprawiać łapoczyny ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie maja siły....ledwo zipią chłopaki.:)

      Usuń
  5. Koty fotogeniczne są, więc czego się Ciebie czepiają :)) A zachód wyjątkowy.Uściski Ewo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czepiają się bo humoru zabrakło.
      serdeczności:)

      Usuń
  6. Kociakowo masz cudne! :)
    Serdeczności zostawiam. Ruda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj cudne. i coraz większe. trzym sie ruda

      Usuń
  7. Ale słodziaki :-))) Fajny koTmiks Ewo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy komiks. dziękuję wilddziczku:)

      Usuń
  8. Cisza absolutna będzie późną jesienią, jak wszyscy goście wyjadą.
    Kociaki słodziaki w fajnej historyjce :)
    Buziole Ewuś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. choć i teraz w przerwach jest cichutki.
      uściski, jolu

      Usuń
  9. Zachód dziwny rzeczywiście nie widziałam nigdy takiego. To na pewno słonce? :)) A kotki mają wspaniale trawa dobre jedzonko ciepło przyjaźń czego więcej dobry kot może oczekiwać od życia?
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno. wiem przecież gdzie jest zachód w mojej wsi. nigdy takiego nie widziałam. a koty są po prostu rozpuszczone, o!

      Usuń
  10. Super dymki i kociaki. A zachód, jak nie zachód. Jajby jakieś ufo albo coś inszego, haaa..haa Pozdrówki, Ewuś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachód jak księżyc. dziwny jest. może to przez tę dziurę ozonową?
      serdeczności, azalio

      Usuń
  11. Dobrze, że takich gości masz i lubisz. Dymki super, poprawiłaś mi humor na dzień dobry .
    Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje koty są urocze, ale scenkę dorwałaś fantastyczną i niepowtarzalną. Słońce rzeczywiście ciekawie zachodziło. Nie mam możliwości fotografowania zachodu, moje okna są od wschodu, który widzę tylko zdaje się jesienią. Lubię takie fotografie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero tu, na wsi mogę oglądać wschód i zachód słońca. w warszawie między blokami nie widziałam nic. a koty jakoś tak leniwie sie ułożyły.

      Usuń
  13. ...hehehe! Te koty mnie rozwaliły!!!
    Opis bloga również, także zostaję... ;)
    Cudowne widoki, przypominają mi moje dzieciństwo...
    Pozdrawiam z Köln......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam więc. będzie mi bardzo miło:)

      Usuń
  14. Bardzo fajny komiks zrobiłaś :). Zachód słońca rzeczywiście szczególny.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie to samo Ewuś, choć ja sama na urlopie:)) Ale fajnie jest ruch, jest życie. U mnie zaczęło kropić, pies śpi z nosem na klawaiturze, muchy gryzą po łydkach, no wakacje całą parą....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko, nie mów o muchach!!! wszędzie są. że też nic na nie nie wymyslno!
      pewnie już kończysz urlop? odpoczniesz w pracy...

      Usuń
  16. Wspaniałe te dymki! A wakacje maja być wypoczynkiem a przeważnie są czasem gonitwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki mażeno. ja wakacje mam cały rok i bardzo się z tego cieszę.
      za długo na nie czekałam.

      Usuń
  17. Dobrze że masz gości , przynajmniej głupoty po głowie nie chodzą ;))
    Piękne foty i dymki super ! :-)
    A u nas zimno dziś :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam, zaraz głupoty...
      u mnie też dziś zimnica i leje....

      Usuń
  18. Piękne zdjęcia, fantastyczny foto-komiks:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję zielona miło i pozdrawiam również.:)

      Usuń
  19. Koty w miłosnym uścisku :-))) sennie i leniwie, cudnie! buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak sobie obaj przypadli do gustu tymi wariacjami, że prawie się nie rozstają.
      uściski, dominiko:)

      Usuń
  20. Wspaniały dialog Twoich rozleniwionych kotów;) Chyba nie cieszyłabym się z masowego najazdu gości, choć wszystko zależy od tego, czy to byliby mili goście, czy wręcz przeciwnie.
    Serdecznie pozdrawiam anonimowo- Anna z "Życia Anny"

    OdpowiedzUsuń
  21. witaj, anno. jedni wyjeżdżają, inni przyjeżdżają. nie ma masówki - na to bym nie pozwoliła. a gości mam tylko miłych. innych zniechęcam.
    zmartwiłam sie twoim blogiem. taki był piękny...
    uściski serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.