Suwaczek z babyboom.pl

o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

niedziela, 31 sierpnia 2014

wujek wypłosz i dzieciaki.





w ubiegłym roku pisałam post o małym kotku wypłoszku.


tutaj

teraz wypłosz to dorosły, bardzo łądny i zgrabny kot który jest samotnikiem. 
nie wiadomo gdzie znika na całe dnie. popołudniami jest już na podwórku a noce spędza ogrzewając swoim ciałem młode kociaki. dołącza do nich piecuch i powstaje olbrzymia, puchata kula.

lubi głaski, ale na jego warunkach.
nigdy nie opisywałam jak trafił do nas, ale to było bardzo tragiczne zdarzenie.
zwłaszcza dla gapy.

maluchy są wręcz zakochane w wujku.
nie może się od nich opędzić, ale ich  nie karci.


woli się schować i odpocząć.







i filmik. jak ktoś chce popatrzeć, jak to wygląda w natarciu


niedziela, 24 sierpnia 2014

kwiatowo....

w tym roku mój ogródek przypominał  wyschniętą łąkę. 
nie padało ponad 2 miesiące a podlewanie wężem to nie to samo co deszczyk.
trochę kwiatów zakwitło, reszta nawet nie wzeszła.
żeby nie widać było brzydkich miejsc zrobiłam kolaże z mijającego lata.











dalie nie sprostały zadaniu.
w zeszłym roku wysokie, dumne z wielkimi kwiatami a w tym -
- dalie miniaturki.
w dodatku z 15 posadzonych tylko 5 wyrosło.
na wiosnę trzeba będzie kupić nowe.
potwierdza się to, co czytałam, że cebule i kłącza są teraz tak preparowane, że po dwóch latach nic z nich nie wyrasta.
handel musi kwitnąć.
kwiatowo niezbyt udane lato miałam.

niedziela, 17 sierpnia 2014

kolorowe lato - niebieski.



pewnie mało kto mi uwierzy, ale nie przepadam za kolorem niebieskim.
nie mam nic niebieskiego, żadnego ubrania, dodatku.
miałam raz na sobie niebieską sukienkę i oddałam koleżance.
źle się w tym kolorze czuję i nic na to nie poradzę.
ale niebo, chmury, morze, kwiaty....cała niebieska przyroda jest przecudowna.

długo zastanawiałam się, czy brać udział w konkursie u

i zdecydowałam, że tak, a co mi tam!

wysyłam zdjęcie kukuruźnika który lata czasem nad naszymi polami....

kukuruźnik


wszystko na tym zdjęciu jest niebieskie.
mnie się ono podoba.