o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

niedziela, 6 kwietnia 2014

no gdzie ta wiosna?

zazwyczaj wiosna zaczyna się w lesie. pączkami  na gałązkach, listeczkami, śpiewem ptaków....
w sobotę słońce pięknie świeciło, ale wiatr mało głowy nie urwał.
kawę wypiliśmy jednak na dworze w osłoniętym kąciku.
a potem co? do lasu.
szukać wiosny. z marnymi rezultatami, niestety.



szaro, buro, miejscami mech zeszłoroczny...





jak wytęży się wzrok to jakieś zielone maleństwa widać...


miejscami kępy zawilców i przylaszczek...

 pognało nas dalej, prosto nad jezioro partęczyńskie.
piękne....
kaczuszki nam uciekły, ale za to jak głośno w lesie.
wspaniałe świergoty, śpiewy, kwilenia...
spędziliśmy tam sporo czasu...



wracając, spotkaliśmy już przy naszym domu, boćki!.
widziałam je już kilka razy w ubiegłym tygodniu.
skoro są bociany to jest i wiosna!
nawet jak nie bardzo ją widać....

ps. w telewizji mówią, że u nas od kilku dni pada w dzień a w nocy są przymrozki.
pół na pół: 
przymrozki są ale nic nie pada!

22 komentarze:

  1. Bocki!!! zwiastuny wiosny, na ktora jeszcze musisz troche poczekac ale przyjdzie i bedzie piekna, jak ja lubie ten okres w Polsce!!! szkoda ,ze jestem tak daleko...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiosna jest moją ulubiona porą roku. ale niech się na mazurach zdecyduje jaka ma być.

      Usuń
  2. Jakie cudne boćki! I ta gra świateł w lesie. U mnie już wiosna w pełni. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjdzie i do mnie. doczekam się.
      serdeczności

      Usuń
  3. Nie jest tak źle, ja widziałam u Ciebie sporo wiosny. Z każdym dniem będzie jej więcej. Buziaki, Ewo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiednie zdjęcia gosianko. to wszystko co widziałaś dałoby się zmieścić na 1 m kwadratowym. a ja mam ogród bardzo duży....
      czekam na to więcej.....
      buziaki:)

      Usuń
  4. Jejku, rzeczywiscie troche buro jeszcze u Ciebie. U nas juz drzewa sie zazielenily, soczysta trawa rosnie jak nawiedzona, mniszki w pelnym rozkwicie zazolcily laki. Tylko bocianow brak w naszej okolicy.
    Nie martw sie, przyjdzie i do Was, juz jest w drodze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę to na twoich zdjęciach. pocieszam się tylko, ze wszędzie przekwitnie a u mnie zakwitnie!:)))

      Usuń
    2. Ewa, dzisiaj widzialam kwitnace kasztanowce, uwierzysz?

      Usuń
    3. no pewnie, że uwierzę! sama dziś w telewizji widziałam w tle, ale nie wiem w jakim mieście. gdzieś na zachodzie polski.

      Usuń
  5. Tak, to jest z tymi telewizyjnymi prognozami, sama nieraz mam z nich ubaw :) Wiosna jest, bo boćki są. Bardzo przyjemny, wiosenny spacer Ewuniu. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spacer był cudowny, zwłaszcza jego druga część pełna ptasich treli.
      pozdrawiam:)

      Usuń
  6. biegun zimna! u nas kwitną czereśnie a w sobotę już tradycyjnie warczały kosiarki

    OdpowiedzUsuń
  7. co ty z tym biegunem? do bieguna zimna to ja mam 300 kilometrów prawie. ale to prawda, w tym roku wyjątkowo różnie sie temperatury w polsce ułożyły.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak to niestety z tymi Mazurami jest. Mam porównanie, bo u siostry w Wielkopolsce wszystko kwitnie do 2 tygodni wcześniej niż u mnie w mieście, a na Mazurach jeszcze później o tydzień. Kiedy jej tulipany już przekwitają u mnie dopiero zaczynają. Niestety Mazury choć piękne nie rozpieszczają ciepełkiem. Nawet latem w ciepłe dni bywa, że po zachodzie słonka robi się nagle zimno jak diabli. Dlatego też w tym roku poddaję się i nie próbuję tam stworzyć ogrodów Semiramidy. Ot, co wylezie niech rośnie, nie mam już zdrowia łazić koło tego wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj, tam, latem u nas jest upał niesamowity i wtedy wiatr jest wybawieniem. a jest zawsze. ale czasami rzeczywiście po zachodzie słońca robi się zimno. twoja kaczorówka jest dużo dalej niż moja wieś. bliżej masz do granicy. tam jest zawsze chłodniej nawet niż u mnie. ja tak lubię kwiaty, że nie poddam się zwłaszcza, że tu mieszkam.

      Usuń
  9. Chcieliśmy w sobotę pojechać na Mazury a na Twoich zdjęciach faktycznie jeszcze mało wiosny, choć słoneczko świeci a ma padać. Chciałam tam spędzić urodziny....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście pogoda ma być paskudna. ale na mazurach tak jest, że zapowiadają jedno a faktycznie jest inaczej.
      ja liczę, że weekend będzie ładny:)
      i wszystkiego najlepszego:)

      Usuń
  10. U nas wiosna w pełni, wszystko budzi się do życia, boćki już od dawna...
    No i ten tydzień ma być deszczowy, dzisiaj już padało, ale przymrozku nie było. :)
    Uściski,
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postanowiłam sobie, że uzbroję się w cierpliwość. po tych zapowiadanych deszczach i dość ciepłych dniach panienka powinna sie pojawić i u nas.
      serdeczności:)

      Usuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.