o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

niedziela, 25 maja 2014

mamo! już czas?

to ja! trojaczek mojej mamusi gapy. jestem najmniejszy i najodważniejszy
mamoooo, ja chcę na świat!

jestem taki malutki ale nie wydzieram się tak,  jak moje rodzeństwo kiedy nam ruda oczki myje.
bo mieliśmy zaklejone i nic nie widzieliśmy.
ruda mówi, że to choroba po mamie, jakiś katar czy coś...

oni też chcą wyjść, ale czekają aż ja sprawę załatwię. mamoooo!

mamo, bo wypadnę!

nie wolno! jeszcze trochę musicie poczekać, łobuziaki

już niedługo, tylko kilka dni....

mamoooo! ale ja chcę już!!!!!

28 komentarzy:

  1. Ojej jakie maleńkie i niebieskie oczęta ma na razie jeszcze, cudne a jaki odważny maluch. :) Wszystkie by się je wytuliło i ucałowało.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maluch rzeczywiście odważny i bardzo grzeczny przy myciu oczek.
      uściski:)

      Usuń
  2. W rzeczy samej, wszystkie do schrupania na surowo, takie slodkie. :)
    A ten smialek wyrosnie na dobrego terroryste calej wsi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie dorosną a mnie sen spędza z powiek pytanie "co dalej"?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. chcieć to bym i chciała, ale pozwolić sobie nie mogę na zwierzaka... oby to szybko się zmieniło...

      Usuń
  4. Swietne kociaczki i mila Twoja historyjka, popatrzylam na te pyszczki z przyjemnoscia..sciskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja na nie patrzę z przyjemnością i zastanawiam się co ja zrobię z taka ilością kotów.
      nikt ich nie chce...

      Usuń
  5. Psia kocia buda? cudowne! przecież świat jest taki ciekawy!
    Małe kotki są wyjątkowe,czasem oglądam zdjęcia swoich kotów gdy były małe i już wtedy widać ich charakterki. nasze koty choć małe były często brane na ręce i głaskane ale to jednak koty mieszkaniowe. A te Twoje mają przed sobą wiele wyzwań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano tak gapa wybrała. po zeszłorocznych przygodach nie poszła do stodoły sąsiadów tylko urodziła w psiej budzie.....to prawda i one i ja mamy przed sobą wyzwania.

      Usuń
  6. A to Ci przychówek ma Twoja kociczka.
    Nie ma to jak maluszki.
    A buda to w spadku?

    Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buda w spadku poprzednich właścicielach, którzy mieli psa. przydała sie.
      uściski

      Usuń
  7. no właśnie malutkie, śliczniutkie...żeby tylko jeszcze domy znalazły........

    OdpowiedzUsuń
  8. Malusie koteczki są cudne :-)
    Tylko jak wyrosną , to co dalej...
    Życzę im cudownych domków...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale malutkie, slodziutkie malenstwo :)!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak, ciężki żywot mamusi....trzeba pilnować bractwa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne maluszki <3 Oby znalazły fajne domki !

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy świata, nie ma co :-) Będzie z niego kocur rozrabiaka jak się patrzy, drżyjcie ptaszki i myszki :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nikt ich nie chce? Takie cuda natury, przeciez!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale maluszki :)! Świetne zdjęcia :), dopiero na końcu można było zobaczyć, że kocia dzidzia nie jest gdzieś na strychu :D...

    OdpowiedzUsuń
  15. Te siwe niezwykle w moim guście, przepiękne! A Julian się boczy, może wydoroślał? nie chce spac w moim łózku i w ogóle wielki hrabia się zrobił. Tak to chyba jest z jedynakami :-/

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne kotki, każde małe stworzenie jest przesłodkie. Uwielbiam oglądać takie fotografie. Pozdrawiam, pogłaskaj ode mnie maluszki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kociaki pewnie łobuzują, śliczne :--)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale niecierpliwe maleństwo! Chyba będą z nim problemy, gdy już uda mu się wyjść na świat.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Poki sa malenkie to ciesz sie nimi, zaczniesz sie martwic jak dorosna.
    A jakby Ci zostaly to koniecznie trzeba wybebeszyc kociczki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudne słodziaki. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bo te najmniejsze zwykle najodważniejsze ;))

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.