o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

piątek, 11 kwietnia 2014

bardzo śmieszne:((((


jak tylko zrobiło się ciepło i pracuś mógł bladym świtem usiąść sobie z kawką w ogródku,
to na dworze  słychać było  nawoływania;

- grzesiek, obiaaaaad - woła bożenka.
- ewa, wstawaj, śniadanie - wołał pracuś.

a potem sobie oboje śmichy chichy urządzali!

moja wina, że  sąsiedzi jedzą obiad w porze śniadania?
moja wina, że cierpię na wkurzającą bezsenność i czasem zasypiam przed piątą dopiero?

mają oni szczęście, że ja mam ogromne poczucie humoru dotyczące mojej osoby!





27 komentarzy:

  1. Jakie cudowne widoki, sama bym się w nich zakochała. Jak większość osób zresztą. :)
    Kot cudownie śpi, moje jak tylko je czymś przykryje to uciekają. Zdecydowanie im się nie podoba, że się wtrącam w ich sposób na spanie. :)

    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty,
    jak-pies-z-kotami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie cierpisz na bezsennosc, bo masz mozliwosc wyspania sie do woli. Gdybys tak musiala codziennie wstawac o 6.00, wieczorem padalabys na twarz i ani przez mysl by Ci nie przeszla bezsennosc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to są bardzo stare sprawy. kiedy pracowałam, wstawałam o 5 rano i nie usypiałam bez tabletek. a po operacji wszystko jeszcze bardziej się rozregulowało. staram się wstawać po 6 godzinach snu, ale wtedy do wieczora się słaniam a wieczorem jak skowronek.....

      Usuń
  3. No niestety też kiedyś cierpiałam, zwłaszcza po wyjściu ze szpitala, ale na szczęście wszystko się unormowało.
    Skoro masz wolne, no to korzystaj i odsypiaj, wolno Ci!
    Ba!
    Ty musisz porządne odespać nieprzespaną noc! :)
    Buziaki,
    I.

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaaah! bardzo mi się podoba twoje rozumowanie, ilonko:)
    buźka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja choć mogłabym sobie pospać nie mogę zasnąć albo coś mnie budzi, czasem mój ulubiony kot Kajtuś. Mogłabym pospać jak mąż pospaceruje w wiadomym kierunku a tu nic, bo jedni wiercą, inni krzyczą a jeszcze inni pasjami trzaskają drzwiami samochodów..u Ciebie pewnie mniej głośno. Kot wrogo patrzy gdy chce poleżeć. Czyli wszystko sprzydięga się przeciw snom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy mieszkałam w warszawie i mogłam sobie pospać, to raniutko przyjeżdżała smieciarka i ...wiadomo. stukanie obcasów na klatce, krzyki na podwórku....jak dobrze, że tu cisza i spokój.

      Usuń
  6. czarne koty są wyjątkowe... bezsenność to męcząca przypadłość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czarne koty to zaczarowane koty.
      a bezsenność to koszmar!

      Usuń
  7. Moje koty nie lubiąjak je się przykrywa...
    Podkocykowy jest tylko Karol :-)
    Ech ta bezsenność, czasami też mnie dopada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby to było tylko czasami...
      to trwa od tylu lat....

      Usuń
  8. Ewo, od długiego już czasu cierpię na bezsenność i aby nie pokutować do godz. 6,30 rano, jak mi się to zdarzało, lekarka rodzinna przepisuje mi tabletki nasenne. Jednak biorę je przed snem tylko po połowie, Tobie też radzę, bo szkoda zdrowia.
    Śniadanie jadam zaraz po przebudzeniu, zaś mój mąż co najmniej dwie godziny, bo ma zdrowy sen i zasypia wcześniej ode mnie, za to wstaje później. Potem mamy problem z obiadem, bo ja w południe już jestem głodna, a mąż niedawno jadł śniadanie;)
    Serdeczności wiosenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aniu ja zaczynała, od 1/4 tabletki, ale to było 20 lat temu. potem była połówka a po tej operacji wszystko do góry nogami sie wywróciło. czasem muszę brać dwie.
      zmieniałam na inne, ale ja jestem wyjątkowo odporna na leki nasenne i przeciwbólowe.
      serdeczności niedzielne

      Usuń
    2. Ojej, to współczuję, też boję się uzależnienia i nigdy nie biorę więcej niż połówkę. Żadna melisa mi nie pomaga ani ciepłe mleko przed snem.
      Może musisz zmienić tryb życia, wstawać rano i nie ucinać sobie drzemki po obiedzie. Choć wątpię, czy to pomoże.
      Trzymaj się, Ewo.

      Usuń
    3. usypiam teraz około trzeciej, wstaję około dziewiątej. nigdy nie ucinam sobie drzemki w ciągu dnia. i choć sześć godzin snu to dla mnie za mało, cały dzień jestem na nogach po to, żeby wieczorem być całkowicie wyspana. ja po prostu powinnam się zmęczyć fizycznie i to porządnie, ale tego niestety mi nie wolno. trudno.

      Usuń
  9. Nie wiem,czy wszystkie czarnulce są wredne,czy tylko moja Frania. Gryzie i drapie bezinteresownie,kiedy chce spać,miauczy przerażliwie i trzeba ja położyć,ugłaskać i przykryć całą kocem. w nocy potrafi budzić,trącając łapką,najpierw bez pazurków a potem...Ma szczęście,że ja tez mam kłopoty ze spaniem i 3-4 przewaznie już nie śpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. matko, ależ ją rozpuściłaś! robi z tobą co chce!

      Usuń
  10. bezsenność to koszmar, prawdziwy koszmar, współczuję Ci Ewo

    OdpowiedzUsuń
  11. Okropność, że męczysz się z bezsennością, a z drugiej strony to szczęśliwie, że możesz to rano odespać.
    Buziaki, Ewo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam kiedyś po nieprzespanej nocy wytrzymać do następnej. z trudnościami ale się udało. przyszedł wieczór a ja jak szczygiełek! oczy szeroko otwarte...
      buźka

      Usuń
  12. Bezzenność to przykra dolegliwość, dobrze że rano czy w południe możesz odespać noc. Od kilku miesięcy co wieczór biorę tabletkę nasenną, inaczej bym nie spała.
    Buziaki dla Ciebie i tego czarusia w Twoim łóżku :--))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie odsypiam w ciągu dnia. po prostu spię dłużej niż kiedyś.
      taaaa, czaruś jest kochany:)

      Usuń
  13. O losie, jak dobrze wiem co to bezsenne noce. Usciski po przerwie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od kiedy jestem na emeryturze chodzę bardzo późno spać, a i tak wstaję rano. Śpię jak zając pod miedzą, zawsze tak miałam.
    Szczęśliwi Ci co mają dobry sen, kicia pod kołderka cudna.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.