o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

piątek, 18 października 2013

jesienny las...

mam całkiem pusta głowę, myśli latają obok swoimi drogami i zebrać ich do kupy nie mogę.
bywam na waszych blogach, czytam, czasem komentuję ale ten pustostan bardzo mi przeszkadza w napisaniu czegoś sensownego.

no i ten chroniczny brak  czasu...
 
dlatego znowu pójdę na łatwiznę i wrzucę trochę jesiennych zdjęć. 
jak wiele osób zresztą.
grzybów mnóstwo.....szkoda, że wszystkie nie jadalne...









a i tak cię nie lubię, ty jesieni, paskudo jedna!

47 komentarzy:

  1. Calkiem nie szkodzi, ze grzyby nie sa jadalne, wazne, ze sa. Rosna sobie malowniczo tu i owdzie i bezlitosnie przypominaja o tej, ktorej nie lubimy. Za to, ze przypomina o przemijaniu, odchodzeniu, hibernacji natury i nas samych.
    Takie snucie sie po lesie zawsze jednak daje sile, laduje w czlowieka nowa energie. Kolory jesieni ciesza oczy, a zapach opadlych lisci jest jedyny w swoim rodzaju.
    Mam nadzieje, ze rychlo pozbiierasz sie do kupy i znow zaczniesz pisac wiecej.
    Sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie sie wydaje, że ja jeszcze nie zdążyłam sie naładować energią, by starczyło jej na cała.zimę. jakos mi mało.

      Usuń
  2. Wszystkie jadalne, ale niektóre tylko raz:))
    Widoki przecudne -taką jesień bardzo lubię;))
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
  3. :), mam podobny nastrój, ale się czasami mobilizuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czasem też. tyle, ze ty pracujesz a ja nie.

      Usuń
  4. jak to się ładnie ogląda... te zdjęcia, ale z domu ciepłego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesienne zdjęcia są tak urocze, że można ich dużo oglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem jak u ciebie, ale u mnie jesień byle jaka. te zdjęcia robione były niedaleko twoich siemian.

      Usuń
  6. Tak bardzo czekałam na te zdjęcia!
    Czasami widoki mówią same za siebie...
    Pięknie! :)
    Uściski,
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesień masz taką jak ja. prawie, bo u ciebie ładniej,,,,

      Usuń
  7. I wcięło mój wczorajszy komentarz czy co ??
    A od rana serwisant od Internetu znowu był...wrrrr...
    Potwierdzam ,że wczoraj byłam :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciagle giną komentarze. moje na innych blogach również.

      Usuń
  8. Ja ją lubię .... na ładnych zdjęciach :))) Buziaki ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie tam u Ciebie :) A niektóre z tych grzybów to jadalne, zdaje się, że widzę opieńki miodowe- są pyszne, ale najpierw ktoś musiałby pokazać Ci, które to są, samemu lepiej nie eksperymentować.
    Pozdrawiam
    mp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, że jadalne. ja jednak zbieram tylko te grzyby, których jestem pewna. nawet kani nie ruszę.
      serdeczności

      Usuń
  10. Jesień do Ewy: - oj tam oj tam nie lubisz. :) bajki opowiadasz. :)
    Piękne zdjęcia takie kolorowe jesienne nastroje i wcale nie smutne, lekko zamglone jak nie dopowiedziane myśli w ktorych jest ciepło matki do dziecka.
    Serdecznie Cię pozdrawiam Ewuniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie lubię. od dziecka nie lubie a z wiekiem to sie pogłębiaa.
      uściski, elu.

      Usuń
  11. Ło matko śliczna ta jesień u Ciebie.
    Może niektóre grzybki i niejadalne ale za to kuszą swoim wyglądem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie lubisz jesieni Ewo, tak jest cudna. Pozdrawiam Cię serdecznie i dużo dobrych ciepłych fluidów wysyłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ani jesieni, ani zimy nie lubię. cóż poradzić, taki charakter.
      dzięki za dobre fluidki. przydadzą się:)

      Usuń
  13. U mnie tez mysli wymiotło więc rozumiem...
    Jesień piekna :-)))
    Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeżeli takie piękne fotografie będziesz zamieszczać, to nawet nic pisać nie musisz, one mówią same za siebie. Całuski na dobry dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. loteczko, ty umiesz człowieka pocieszyć.całuski na dobranoc.

      Usuń
  15. Nie lubisz, ale na zdjęciach pokazałaś ja piękna. Jesień leśno-grzybowa.
    Taka jest super.

    Pozdrowienia z Małopolski zlanej dzisiaj słońcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trafił sie jeden dziń i godzina słoneczka. tak u mnie jest.
      pozdrowienia z mazur spowitych we mgle....

      Usuń
  16. Bardzo piękne grzyby udało się złapać na zdjęciach. Ja tam jesień lubię, tylko taką jak teraz nie listopad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym roku jesień sie nie popisała. przynajmniej u mnie.

      Usuń
  17. Ewo, jak na razie jesień jest piękna, co zresztą pokazujesz na swoich zdjęciach.
    U mnie też myśli jakieś porozjeżdżane:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udało mi się, jak pisałam wyżej, ze to tylko chwile są....
      pozdrawiam

      Usuń
  18. Pozdrawiam, dobre myśli przesyłam, zdjęcia piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję dominiko, myślami jestem z wami jak zawsze.

      Usuń
  19. Ewo, a tarczycę masz ok? Pytam, bo ta pusta głowa mnie niepokoi jako mój objaw, który też obik innych skłonił mnie to wykonania badań różnorakich... Wiem, że kontrolujesz często, ale może znowu na to czas... Pusta głowa to strasznie przykre! To tak utrudnia życie. Ja byłam załamana. Teraz jest lepiej, choć jeszcze dużo mi do błyskotliwości brakuje.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tarczyca w porządku...na razie, bo zawsze może zmienic zdanie. badania robię często, właściwie co pół roku. a ta pusta głowa to raczej efekt uboczny garści leków którymi sie faszeruję.
      błyskotliwa juz nie bedę, za ciężko mi się myśli, niestety. znowu skutki uboczne.\
      buźka:)

      Usuń
  20. Jest za co lubić jesień o czym dobitnie świadczą Twoje fotki Ewo.Brak czasu zdarza się a pustostan kiedyś minie. Wiem sama po sobie, że to przykra dolegliwość.Serdeczności Ewo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, haniu, że to się zdarza. a jesieni i tak nie lubię, chocby nie wiem jak była piękna.
      kojarzy mi się z końcem czegoś tam,,,,,

      Usuń
  21. Te niejadalne jakby piękniejsze nawet :)
    Ja jesień lubię za kolory. Co ja mówię? Nie lubię. Kocham! Ale taką jak teraźniejsza, słoneczną i ciepłą. Szarug i zimna nie znoszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz tanyu, to tak jakbym musiała polubić pięknie ubrana kobietę, bo wspaniale wygląda. a ja jej nie lubie bo....zawsze coś się znajdzie. o szarugach na razie nie myślę.

      Usuń
  22. I wlasnie za to lubie jesien..za bogactwo barw, ktore udalo Ci sie uchwycic na zdjeciach:))

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.