o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

niedziela, 21 kwietnia 2013

pewna pantera...

napisała całe mnóstwo limeryków.  
taka z niej zdolna bestyjka.
 zresztą w większości sami o tym wiecie.
jeden limeryk jest o mnie.....




Rudowłosą Ewę z mazurskiej krainy
do obłędu prawie przywiodły spaliny
i odtąd się Ewce
w mieście mieszkać nie chce.
Żyje teraz w chacie, z dala od rodziny.





pantera prowadzi wspaniałego bloga (wspaniały blog?)


warto odwiedzić domek w dżungli.
a ja....bardzo dziękuję ci, panterko:)

35 komentarzy:

  1. Nie omieszkam tego uczynić , a poza tym dobrze pewna Ewka zrobiła zwłaszcza , że nie jest sama."Sie trzym"

    OdpowiedzUsuń
  2. Noooo pięknie pięknie ... pantera się rozkręca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas najwyzszy, nie uwazasz, Alison? Po tak silnym zakreceniu trzeba sie w koncu rozkrecic :)))

      Usuń
  3. Świetne są limeryki Pantery :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję limeryku. Coś jest w tej ucieczce od spalin i zalet mieszkania z dala od zgiełku. Fotka w poście z Twojej okolicy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny limeryk.Zazdraszczam trochę tego mieszkania z dala od zgiełku i spalin:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny limeryk, zgrabniutki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak tak jestem u Panterki codziennie z zaciekawieniem spoglądam cóż nowego się pojawiło)

    OdpowiedzUsuń
  8. Limeryk dopasowany do ciebie Ewo.
    Pantera ma talent .

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem pod wrażeniem tych limeryków Pantery :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pantera wyjątkowo trafnie limeryki czyni , a i ja czuję się zaszczycona jej pisemnym artyzmem , ale jeszcze nie umiem tutaj wklepywać nic a nic

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pięknie napisany limeryk i prawdziwy. Na pewno zajrzę na blog tej zdolnej osóbki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny limeryk, taki prawdziwy :D:D Musze odwiedzić tego bloga, którego Pani poleciła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe, ciekawe...
    Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny limeryk :-) serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  15. Limeryki są świetną poetycką zabawą. Idealne są wtedy, gdy są jednocześnie dowcipne, nonsensowne i... frywolne, a nawet nieprzyzwoite. Oto moja próbka:

    Raz turyście, co gnał z Pampeluny,
    Akt się przyśnił, po akcie zaś... kumys.
    Obudzon boleśnie
    Na stacji w Oleśnie,
    Ledwo zdążył na przesiadkę do Yumy.

    buzineczki

    OdpowiedzUsuń
  16. Dokladnie , wszystko przez te spaliny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze! Do Ilawy na zakupy jezdzisz!?? Toz to rzut beretem do mnie, chodzi "o mnie" w Polsce:))) Jaki ten swiat maly:))

      Usuń
  17. Świetny tekst. Sama prawda, prawda? Pozdrówki, Ewo

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się zastrzelę! Wczoraj napisałam komentarz, a teraz go nie widzę!
    Lubię limeryki Wisławy Szymborskiej, bo są wspaniałe.
    Pozdrawiam gorąco, choć dziś u mnie chłodno.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach ta Ewcia z mazurskiej krainy takie wywołuje w innych uczucia,że aż miło się czyta o niej limeryki. Pozdrawiam z Łódzkiej niziny może nie limerykowo ale moskalikowo.

    Kto powiedział,że Ewa
    nie lubi zapachu wiosny
    temu gałąź spadnie z drzewa
    na parafii we wsi Prosna

    OdpowiedzUsuń
  20. raz w zyciu jak dotad byłam na Mazurach....nie przypadły mi do gustu, a ostatnio czytam a także słucham osób zakochanych w tym miejscu.
    w czym tkwi fenomen?
    http://arcadiakobiet.blogspot.com/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Paczuca, też Ewa, też by uciekła z miasta. I to już. Natychmiast. Buziaki slę po przerwie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Tobą to całkiem tak jak ze mną Ewo. A limeryk przedni. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam zza miedzy. Piękne zdjęcie i limeryki. Pozdrawiam z Warmii :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziś temat specjalny. Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam i z pozdrowieniami przybywam...
    Buziole!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ewo, czy coś się stało, że niczego nowego nie piszesz?
    Pozdrawiam w deszczową sobotę.

    OdpowiedzUsuń
  27. No właśnie,czemu nie piszesz? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.