o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

środa, 27 lutego 2013

jakby co - to u mnie wiosna....

dziś był  piękny dzień....
kawusia przed domem, szalone kocie gonitwy, zabawy i bójki.....
zasadzanie się na wróble, które czekają do ostatniej chwili i czmychają sprzed kociego nosa....
wspinanie sie po drabinie na dach drewutni i tam zabawy na pochyłym dachu.
aż bałam się, że pospadają.
a potem odkryłam, że moja wierzba japońska ma już kotki!!!!







62 komentarze:

  1. kot - ostatni dziki łowca w krainie człowieka - mawiał Adam. Piękne fotogeniczne zwierzęta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo fotogeniczne. jak one są na podwórku, to ja z aparatem się nie rozstaję:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. no łajzy i jak wejdą wysoko to kombinują jak zejść. nie drą japy "zdejmij mnie!"

      Usuń
  3. Patrzę i patrzę i dopiero mnie olśniło:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? a tak w ogóle to wierzba japońska nie ma ani bazi ani kotków:)

      Usuń
  4. słodziachy! a jakie fotogeniczne :)
    tak, dzień bardzo ładny, ale kawkę piłam na VII piętrze bez widoku na ogród :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie zwierzaki są fotogeniczne. jutro też ma byc pięknie, więc znowu długa posiadówka przed domem.

      Usuń
  5. No proszę,kotki wśród kotków

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Twoim kotom :-)
    Moje biedaki w domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój filip tez w domu siedzi. wyrzucamy go siłą na dwór a on tylko patrzy jakby do domu nawiać:)

      Usuń
  7. kotki na wierzbie, toż to prawdziwa wiosna :)))) optymistyczne zdjecia, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ja już się doczekać nie mogę wiosny....

      Usuń
  8. Hi hi :)! Rzeczywiście :D. A ja mam kotki i wierzbę oddzielnie... :(.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodkie te kotki na wierzbie;)
    Życzę miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  10. ehhh, czekam na tę wiosnę z wyjątkową w tym roku niecierpliwością i wydziwiam.
    spokojnego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, ależ to żadne wydziwianie, tylko wspaniałe poczucie humoru. Przecież wiele naszych słów ma podwójne lub nawet potrójne znaczenie.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. wiem, anno. a kiedy koty łaziły po wierzbie chwyciłam aparat. mimo, że ta wierzba nie ma bazi ani kotków, to co mi szkodzi?
      uściski

      Usuń
    3. No to teraz wierzba japońska ma swoje kotki;) Muszę w necie sprawdzić, jak wygląda taka wierzba w zieleni.
      Pozdrawiam prawie wiosennie.

      Usuń
    4. Na czyimś blogspocie znalazłam wiele zdjęć wierzby japońskiej całolistnej, jest elegancko podcięta i ma bazie podobne do tych, jakie sa na leszczynie.
      Gdy Twoja wierzba będzie mieć liście, sfotografuj ją, bo nie wiem, jak wygląda na wiosnę.
      Pozdrawiam gorąco.

      Usuń
    5. moja wierzba to odmiana hakuro nishiki. ona na wiosnę kwitnie biało- różowymi kwiatami zebranymi w grona, podobne do bazi leszczynowych. jest wtedy cała biało - różowa a z bliska wydaje się, że to są listki.
      szukałam w moich zbiorach fotografii tej wierzby, ale widocznie w ubiegłym roku nie sfotografowałam jej. w tym roku zrobię to z pewnością.
      uściski serdeczne:)

      Usuń
    6. Ta wierzba, którą oglądałam w necie, też miała w nazwie hakuro, ale dalej było coś innego. Jeszcze raz poszukam konkretnie Twoją wierzbę. Będę Ci wdzięczna, jeśli ją zaprezentujesz na blogu w całej krasie.
      Życzę spokojnej nocy.

      Usuń
    7. Na Twoim miejscu podcięłabym tę wierzbę od dołu, bo zrobi się z niej krzak a nie drzewo. Zastanawiam się, czy w jakimś sklepie u nas znajdę taką wierzbę, bo moja wietnamska zmarniała i trzeba ją było wykopać.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    8. moja wierzba jest tak osadzona. na krótkim pniu. ni drzewo, ni krzew.
      i jest bardzo podcięta, zobaczymy jak będzie rosła.
      powinnaś drzewko dostać bez problemu. ja widziałam je nie w sklepach ogrodniczych, ale w takich bardziej szkółkarskich. były najróżniejsze.
      muszę w tym roku kupić jeszcze jedną i posadzić w innym końcu ogrodu, na tle świerków.
      pozdrawiam

      Usuń
    9. Mój mąż na pewno wyciąłby tej wierzbie połowę gałęzi, bo to jest to, co najbardziej lubi robić. Beż przerwy wycina gałęzie z forsycji, że już nie wspomnę o drzewach owocowych. Sąsiadka ze swojej forsycji zrobiła prawie drzewo, a moje są powycinane.
      Na szczęście mamy szkółki i na pewno wczesną wiosną tam się wybierzemy.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    10. pewnie by się ucieszyła, bo ona podobno bardzo lubi podcinanie. lepiej sie rozrasta. czy to prawda - zobaczymy za miesiąc.
      serdeczności

      Usuń
  11. Och, te kocie pięknoty! zamiast komentarza kilka, co ceniejszych aforyzmów o kotach:

    " ...zwierzę o wyglądzie rzezimieszka (cóż na to poradzić, że koty zawsze tak wyglądają? Nie bierze się to bynajmniej stąd, że są fałszywe, lecz stąd, że obawiają się, by ktoś potężniejszy od nich - pies albo człowiek - nie uczynił im krzywdy. Skrzywdzić kota jest bardzo łatwo, ale wierzcie mi, żaden to honor, żaden!)..."
    Michał Bułhakow

    "Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy."
    Faith Resnick

    "Obcując z kotem, człowiek ryzykuje jedynie to, że stanie się wewnętrznie bogatszy."
    Colette

    "Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło."
    Mark Twain

    "Kot jest domowy na tyle, na ile mu to odpowiada."
    Saki

    "Któż to wie, czy kiedy baraszkuję ze swoją kotką, to naprawdę ja mam z tego uciechę, czy też to ona zabawia się moim kosztem?"
    Michel de Montaigne

    "Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
    Oscar Wilde

    "Kiedy zejdziesz na psy - to nie miaucz!"
    Carla Lane

    "Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem."
    Théophile Gauthier

    "Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga, rozmowa, pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej."
    Eugen Skasa - Weiss

    Mnie za to nieraz zdarzało się, że kobieta, z którą obcowałem intymnie (ładnie ujęte, nieprawdaż?!), odzywała się do mnie post consummatum: "Ach, ty kocie!" Do dziś nie wiem, co te damy miały wtedy właściwie na myśli!
    ściskam (i... ciasto łapkami)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo mi sie podobały aforyzmy...
    wiesz, mam wrażenie, że owe kobiety miały ochotę powiedzieć ci "ach, ty tygrrrysie!:)
    buziolki

    OdpowiedzUsuń
  13. Ewuś, myślałam, że Ty z innej mazurskiej, że u Ciebie wiosna :)
    Ale poza Twoimi kotkami, na Twoich kotkach ... nie widzę innych ...

    Kawę też piłam, ale w domu, choć rzeczywiście słoneczko piękne ... gdzie tu przysiąść, chyba w domku igloo, które dzieciaki zaczęły, ale nie skończyły ... Dziś piękny księżyc i gwiazd mrowie, jasna noc, dzień zapowiada się słoneczny ...
    Może skuszę się na tę poranną kawę na zewnątrz?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tej samej, joluś, z tej samej...
      może tylko z zachodniej.
      i dzis też kawusia przed domkiem:))

      Usuń
  14. Czy te czerwone pędy to czasem nie jest dereń ? abstrahując, bardzo obrodził w kotki :) i jakie dorodne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, lusiu, to nie dereń. to wierzba japońska, ona zimą, zanim zakwitnie ma takie właśnie czerwone gałązki. i mimo, ze to drzewko ani bazi, ani kotków nie ma, to tym razem...

      Usuń
  15. Wszyscy na te wiosnę czekamy . Przyjdzie , tylko jeszcze trochę nas będzie zwodzić. Dobrze , ze koty nic sobie z tego nie robią....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem, ze przyjdzie....tylko, ze ja na starość jakaś upierdliwa sie zrobiłam..

      Usuń
  16. Fantastyczne fotografie . Gdybym miała w domu żywe stworzonko, byłoby też fotografowane każdego dnia. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za tymi kotami nie nadążam z aparatem . w jednej chwili śpią i zaraz potem albo sie tłuką, albo bawią...
      tyle mi pięknych ujęć uciekło....
      uściski serdeczne

      Usuń
  17. Ewuniu, piękne kotki na wierzbie, u mnie też takie skaczące. Wiosna, wiosna! Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie wiosna! ja udaję, że resztek śniegu nie widzę, a dzis znowu kawka w zacisznym kątku przed domem.
      uściski:)

      Usuń
  18. Niedawno wróciłam ze spaceru, Pyziolek zasnął w wózku, więc był długaśny i również dopatrzyłam się kotów na wierzbie, tej zwyczajnej :) Tak, wiosna już drzwi otwiera :))
    Uściski serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie na zwyczajnej wierzbie kotków brak....
      jakaś taka niewydarzona....
      spokojnej nocy:)

      Usuń
  19. Super kotki wyrosły na wierzbie, piękniutkie w rożnych kolorach. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super, że u Pani już wiosna : U mnie już ją czuć, ale jeszcze nie do końca widać :)
    Piękne zdjęcia kotków :)
    Dziękuję, że Pani mi uwagę zwróciła na te kody, nie wiedziałam nawet, że je mam.. Spróbowałam to wyłączyć, ale nie wiem czy się udało. Gdy Pani następnym razem napisze u mnie komentarz, to nich Pani wspomni czy już jest normalnie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jeszcze nie bardzo ją widać, ale wypatrzyłam młode pędy trawy...
      dobrze, alicjo, dam ci znać.
      pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Duże te kotki, jak na taką wiotką wierzbę :)
    Pozdrawiam!!
    P.S. Czy ten czarnuszek, to ten dwukolorowiec, który miał zrudziałą połowę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jakieś takie wyrosły....
      tak, to ta czarno- ruda koteczka.
      pozdrawiam!

      Usuń
  22. Na wróble się zasadzać? Niedobre koty :)

    Tak jakoś się mi wydaje,że wróbli jakby mniej

    OdpowiedzUsuń
  23. e, tam wróble są sprytniejsze! kota widać z daleka a jeszcze jak się kilka rządkiem zasadzi...
    u mnie jest dość dużo wróbli, innych ptaków mało. a podobno rzeczywiście wróbli ubywa.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ te kotki dorodnie obrodziły. Kawusia już na dworze? Nie za wcześnie na taką rozpustę? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy taki kącik, gdzie jest słoneczko i nie ma wiatru. mało wykwintny, bo między ścianą a garażem, ale zawsze na powietrzu.
      pozdrawiam

      Usuń
  25. Piękne te 2 kotki na wierzbie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  26. ciężkie trochę, ale co tam! wierzba jest gibka:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nareszcie ciepełko u mnie też już od czterech dni świeci pięknie słoneczko.
    A wierzby to chyba mają to do siebie, że szybko kotki wypuszczają. Moja wierzba "iwa" na działce też i nizawsze zdążę te kotki zobaczyć.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do swoich polskich wierzb dojść nie mogę, bo błoto okropne. ale w zeszłym roku nie miała kotków. teraz też nie bardzo widać cokolwiek.
      serdeczności:)

      Usuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.