o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

sobota, 20 października 2012

a mnie jest szkoda lata....

i nie przyjmuję do wiadomości, że jest jesień!
w moim ogródeczku jeszcze lato.
wprawdzie coraz go mniej, bo i ogródek jeszcze mało widoczny, ale zawsze.
w przyszłym roku będzie większy.
a oto moje słoneczne kwiaty


róża zakwitła późno, bo zmarzła zimą, ale teraz jest piękna!


nachyłek, który kwitnie od kwietnia!


osteospermum (ale nazwa!). oprócz słoneczników to najwspanialsze słoneczko w moim ogródku.
też kwitnie od końca kwietnia bez żadnych przerw.
na wiosnę kupię sobie ich kilka.


hortensja kupiona miesiąc temu, nie wierzyłam, że zakwitnie.... szczątkowo, ale zawsze:)


ostróżka wsadzona do ziemi na początku października. 
przypominam, że ja dopiero będę miała ogród. na razie jest ziemia.



aksamitka to kolejny słoneczny kwiat. też kwitnie od wczesnej wiosny, choć przymrozki nieco jej dokuczyły.


jak się dobrze przyjrzeć, to widać klucz żurawi. niestety, zanim przyniosłam aparat - poleciały gdzieś na zachód...


a czujne jak zwykle koty patrzą z góry, czy czegoś nie pominęłam.

niestety aparat mam taki jaki mam, to i zdjęcia słabsze niż na innych blogach.
i w dodatku nie wiem dlaczego tło na blogu mi schudło i takie wąskie jest.
zdjęcia wyłażą a na mniejszych nic nie widać.

35 komentarzy:

  1. Koty czujne, zwarte i gotowe, pilnują swojej pańci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, nie ta pańcia u której na świat przyszły, tylko ta co karmi....:)

      Usuń
  2. Długo patrzyłam na zdjęcie i dopiero po pewnym czasie zobaczyłam klucz żurawi. Po kwiatach widać, że już nie są pierwszej świeżości. Musisz poszerzyć swój szablon, żeby mieściły się większe zdjęcia.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, jeszcze tylko róże maja się letnio. reszta niestety nie bardzo. widzisz anno, ja od dwóch dni kombinuję jak ten szablon poszerzyć i nic nie wydumałam. w projektancie szablonów nie widzę takiej opcji, a za bardzo sama gmerać nie chcę, coby w kosmos bloga nie wysadzić. pozdrowienia:)

      Usuń
  3. Byłabym sobie oczy zwichnęła . Nie widzę żadnych ptaków zwijających kramy w naszym kraju. Natomiast widzę przepiękne zdjęcia. Pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj no widać przecież. takie maciupeńkie czarne kropki. specjalnie sobie ekran wyczyściłam:) buźka

      Usuń
  4. Widać,że kwiaty chcą swoją urodą i zapachem upajać nas tak długo jak się da. Koty też widać pilnują porządku.
    Ja patrzę każdego ranka na mój mini ogródek i żegnam się z latem. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się nie żegnam. jeszcze nie, choć u mnie dziś taka mgła, że na 3 metry nic nie widać... uściski:)

      Usuń
  5. Wiesz co? Ciesze sie, ze masz to swoje zacisze i kogos przy boku. To taki budujacy przyklad dla innych, ze zycie nie musi byc ciagle do dupy...ze bywa fajnie:))
    Moje roze pnace tez jeszcze kwitna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bywa, aniu. tyle tylko, że u mnie w życiu zawsze jest coś za coś. nic za darmochę nie ma. dziś pracuś pościnał już róże, bo tak podobno trzeba przed zimą:)))

      Usuń
    2. Hm... zawsze chcemy nie tego co mamy, ZAwsze kreci nas to czego nie mamy i nie dioceniamy to co mamy:))

      Usuń
    3. nie tak mnie zrozumiałaś. ja chcę tego co mam i doceniam to. tyle tylko, że za każdą dobrą chwilę zawsze musiałam słono płacic:)

      Usuń
    4. To cos za cos kojarzy mi sie z czyms takim: Kobieta chce miec dziecko meza i rodzine, ale pragnie tez zrobic kariere, ma swietny glos, albo inaczej...jest pierwsza solistka w balecie. Dla takiej kobiety przerwa 9 mkiesieczna w pracy to wypad z branzy ( wiem cos o tym, bo znam takie dziewczyny). I maja rodzine,a le koncza kariere,,,albo maja kariere, ale rodzina kuleje.

      Takie cos za cos w pewnym wieku, przy dokonywaniu wyborow jest jasne jak slonce...chcesz byc spelniony w milosci, nic inne nie jest tak wazne. Ale kiedy ta milosc masz, to ta zadra w sercu-. to niespelnienie w innej dziedzinie bardzo doskwiera.

      Kiedys tez takmyslalam, ze za kazda dobra chwile musze w zyciu placic, az zmienilam spojrzenie na sprawy i to slono bylo normalnie:))

      Usuń
    5. no widzisz a ja nadal tak myślę. ile razy coś mi się w życiu "uda", to zaraz z drugiej strony takiego kopa dostanę, że się pozbierać nie mogę długo. zresztą wiesz o mnie tak dużo, że nie muszę ci tłumaczyć, że za fakt bycia szczęśliwą (tak jest do tej pory) zapłaciłam nieuleczalną chorobą i ledwie uciekłam grabarzowi spod łopaty. i bardzo muszę się pilnować coby znowu łap po mnie nie wyciągnął. i dlatego napisałam "słono". bo za dużo było tego złego w moim życiu. a jak przychodziło dobre - to natychmiast coś mnie obuchem w łeb waliło. ale widać tak ma być:))

      Usuń
    6. Bo Ty sie nie skupiaj na tym slono i ze ledwo ucieklas. TY sie skupiaj na tym, ze ucieklas i masz te swoje dobre chwile...te slono i ucieczki pozostawiaja za soba w tyle. Jestes, masz, jest fajnie...tak fajnie, ze nie myslalas ze Cie cos takiego w zyciu jeszcze spotka:))) I tego sie trzymaj. Bo sa kobiety, ktore czegos takiego nie zaznaja, pomimo trudnego zycia. A TY to masz! :))

      Usuń
    7. zastanawiam się jak to możliwe, żeby wszystkie trzy dziewczyny ( no, wy trzy), były tak życiowo mądre. a jednocześnie młode. ty to umiesz człowieka w pionie postawić:)

      Usuń
  6. Ale śliczne kwiatki jeszcze u Ciebie w ogródku kwitną. A możesz ustawić sobie ustawienia szerokości kolumn w ustawieniach i fotki Ci nie będą wychodziły poza ramy. Zaraz zajrzę jak to lata u siebie na blogu i Ci napiszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzis taka mgła, że żadnego kwiatka nie widzę....

      Usuń
  7. Teraz Ci dokładnie napiszę jak to zrobić.
    Wchodzisz w "Projekt", na samej górze gdzie logowanie. Wyświetli Ci się fotka z twoim szablonem, a pod nią masz "Dostosuj", klikasz na to i wyświetlą się po lewej stronie różne ustawienia. Bierzesz to gdzie pisze "Adjust widthis" - trzecie od góry (chyba) klikasz i tam masz różne szerokości jakie możesz zastosować na swoim blogu (boki l.p i szer posta). Całą tę operację będziesz widziała na podglądzie, który cały czas się wyświetla. Gdy już wszystko sobie ustawisz, klikasz na "Zastosuj na blogu" i gotowe!

    Myślę, że jasno napisałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo jasno! dzięki ci jaguś za pomoc. kiedyś weszłam w tę opcję, ale potem zapomniałam do czego ona....a jeszcze jak się nie rozumie co napisane. w każdym razie juz jest ok:) ściskam serdecznie.

      Usuń
    2. Cieszę się bardzo, że mogłam pomóc i, że się udało. Teraz jest tak jak być powinno.
      Uściski zostawiam.

      Usuń
  8. Ha, zaliżbym jednak w nowe, choć znane wstąpił progi?:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. witam w moich starych - nowych - wiejskich progach. i serdeczności ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A jesien taka cudna... a Tobie szkoda lata?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  11. od dziecka tak mam. nie lubię jesieni, choćby namalowana była najpiękniej. źle mi się kojarzy i nic na to nie poradzę. serdeczności, judith:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny masz kwiaty, kwitną jeszcze mimo porannych przymrozków, już widzę co to się będzie w przyszłym roku w Twoim ogrodzie się działo :-))) Buziaki! Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opowiem o tym w następnym poście. o tym, jak wyrywamy miejsca na ogród. buziaki:)))

      Usuń
  13. U nas, Ewo, na Śląsku, mawiają, że są tylko dwie pory roku - lato i... ciulato! Tu uwaga: w śląskiej mowie wyrazy powszechnie uwazżane za obsceniczne tu tylko pełnią rolę augmentativów czyli wyrazów,o znaczeniu dosadnym, a nie wulgarnym!
    Mnie tez szkoda i lata i niegdysiejszych śniegów...
    sciskam niemożebnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, te niegdysiejsze pory roku. za moich czasów wszystkie cztery były...i dwie dodatkowe. a teraz rzeczywiście tylko dwie są. uściski serdeczne, klaterku:)

      Usuń
    2. Na Śląsku wskutek totalnego zasmrodzenia i zapylenia, kochane słoneczko nie mogło się przedrzeć przez tę koszmarną "kołderkę", dlatego tez przez okrągły rok panowała tam panowała tam ta druga pora, a lato mieliśmy wyłącznie na wczasach w Wiśle lub Kołobrzegu!Teraz, gdy kopalnie, huty i inne werki w praktyce już nie pracują, to powróciła normalność. Piszę o tym w jednym z mych śląskich songów, do którego prześlę Ci link.

      Usuń
    3. Oto link :

      http://patrz.pl/mp3/czorne-zielone-nasze

      przyjemnego słuchania

      Usuń
    4. wysłuchałam, zrozumiałam nawet! a przy okazji posłuchałam i popatrzyłam gdzie indziej. a w ogóle to ten duet wikipedia i google piszą o tobie i pisza!!!uściski serdeczne:)

      Usuń
  14. fajne kociaki i zdjęcia ja niestety nie mam ogrodu kręgosłup nie pozwala wprawdzie reiki pomaga ale nie na tyle by kręgosłup przeciążać

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też sama w ogrodzie prawie nic nie robię, no najwyżej jakiś chwaścik wyrwę, bo i mnie zdrowie nie pozwala niestety:)
    ale pracuś mi pomaga we wszystkim. pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.