o nas, o mnie...

w mazurskiej krainie mieszkam od grudnia 2011 roku. przyjechałam tu z warszawy. oboje mieliśmy dość miasta. potrzebowaliśmy odpoczynku po pracowitym życiu... nie sądziłam, że tak pokocham ten skrawek polski...
jest piękny jak marzenie....


witam:)

moi mili....
od zawsze, czyli odkąd wiele lat temu założyłam bloga - nie używam dużych liter. ani w nazwach, ani w imionach czy nazwiskach. ci, co mnie znają od lat - wiedzą o tym. tych, z którymi się dopiero poznajemy - po prostu uprzedzam.
to nie brak szacunku, to sposób pisania:)

.....................
i jeszcze:
nie komentuję wpisów anonimowych, tylko je kasuję.
kultura nakazuje, żeby się przedstawić w jakiś sposób.
przecież nie jest trudno wpisać imię lub nick.

a to wy...

paczę na was.....

paczę na was.....

czwartek, 20 września 2012

cuda wianki...

ale się dzieje...
dziś w nocy, jakoś tak około drugiej chyba, napisał się post....
to znaczy może nie tyle "napisał sam", co zrobił mi zbitkę.
połączył dwa tytuły: pierwszy i drugi, jako tekst dodał pół zdania z pierwszego posta i wszystko to
blog opublikował. 
dziękuję bardzo osobom, które to skomentowały, bo prawdopodobnie uznały, że coś ze mną nie tak. poniekąd miały rację, ale akurat nie w tej sprawie. 
w nocy spałam i nie kombinowałam na blogu.
lexi, paczucho i brunecie
dziękuję wam, że grzecznie żadne z was nie powiedziało "co tę babę porąbało!? co ona napisała?!"
a może po cichu tak pomyśleliście?
i to byłaby właściwa reakcja, hihiihihi:)


4 komentarze:

  1. wiesz że w sumie to jestem taktowny...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie tak. w szczegółach pewnie też:)

      Usuń
  2. Szczerze myślałam, że remontowo Cię wzięło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. remont, jeśli tu robię, to sprawdzam potem. kiedyś wysadziłam blog w przestrzeń. teraz uważam, bo tu też niedopracowania są...:)

    OdpowiedzUsuń

miło mi powitać na moim blogu każdego kto czyta i ogląda to co piszę, i fotografuję.